• facebook
  • rss
  • Nigdy tak się nie modliłem

    dodane 18.06.2015 00:00

    Podczas największych walk partyzanckich II wojny światowej w okupowanej Polsce, znanych też jako bitwa nad Branwią, zginęło około 400 żołnierzy polskich, radzieckich i niemieckich.

    Rocznicowe uroczystości rozpoczęły się słowno-muzycznym montażem „Za wspólną bili się rzecz...”. Przygotowali go uczniowie LO im. Porytowego Wzgórza w Janowie Lubelskim. Eucharystii przewodniczył kustosz janowskiego sanktuarium ks. Jacek Staszak, a słowo Boże wygłosił o. Oktawian Roman Jusiak, prof. KUL.

    – Nie ma większej miłości niż gdy ktoś życie oddaje za drugiego człowieka. W tych lasach ginęli ludzie, którzy poświęcali je też z miłości do ojczyzny. Trzeba mieć wartości, dla których warto żyć i umierać. Dla chrześcijan jest to miłość do Boga i bliźniego. Partyzanci ginący tutaj uczestniczyli w jakiś sposób w męce Chrystusa – powiedział o. Oktawian. Po Mszy św. odbył się Apel Poległych, a honorową salwę oddali żołnierze Wielonarodowej Brygady z Lublina. O oprawę muzyczną zadbała natomiast Orkiestra Wojskowa Garnizonu Lublin. Jednym z uczestników uroczystości był 96-letni por. Stanisław Kaproń z Branewki. Podczas walk na Portowym Wzgórzu był łącznikiem. – Walki były bardzo ciężkie. Wielu moich kolegów zginęło, a ja nie byłem nawet ranny, ale nigdy w życiu tak mocno się nie modliłem jak wtedy – wyznał pan Stanisław, który co roku przybywa w to miejsce, by wspominać poległych.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół