• facebook
  • rss
  • Paluszki lizać

    dodane 11.06.2015 00:00

    Putinki smakowały wyśmienicie. Uczestnicy pikniku sugerowali nawet gospodyniom z Kamionki ich eksport na Wschód!

    W5. już edycji tej imprezy zaprezentowało się 8 kół gospodyń i stowarzyszeń z trzech powiatów (niżańskiego, rzeszowskiego i biłgorajskiego) oraz dwóch województw (podkarpackiego i lubelskiego). Panie z Bielińca, Lipin, Kopek, Kamionki, Sierakowa, Koziarni, Jaty i Nowego Kamienia przygotowały rozmaite potrawy i nalewki z regionalnej kuchni. Oceniała je czteroosobowa komisja pod przewodnictwem Barbary Sibigi, dyrektorki PSP w Bielinach.

    I jury miało trudny orzech do zgryzienia, gdyż wszystkie potrawy były bardzo smaczne. – Proponujemy zupy szczawiową i kalinową. Obie są nie tylko smaczne i tanie, ponieważ roślin tych mamy u nas pod dostatkiem, ale mają również zdrowotne właściwości, szczególnie dla układu trawiennego – zapewnia Irena Furtak, prezes Stowarzyszenia Rozwoju Miejscowości Jata. Gospodynie z Bielińca z kolei zgłosiły do konkursu żur bieliniecki i bieliniecką okowitę. Pierogi z młodej pokrzywy oraz ciasto marchewkowe to specjalność członkiń KGW z Sierakowa. Koziarnia próbowała przekonać do siebie plackami z kaszy jaglanej, a Stowarzyszenie Kobiet Wiejskich „Dolina Lipiny” z Lipin – roladą serową i pierogiem biłgorajskim. Przy stoisku pań z Kopek można było spróbować z kolei kudłatych pierogów i rogalików z wiśnią. Gospodynie z Kamionki, mimo iż na kulinarnej majówce pojawiły się po raz pierwszy, zaskoczyły jury golonką, kaszanką na wiklinie i jabłkami – putinkami. Panie z Nowego Kamienia przywiozły ze sobą firderki – zapiekane miniaturowe porcje kurczaka oraz kukiełki – drożdżowe bułki. W kategorii „dania regionalne” komisji najbardziej smakowały paluszki z kaszy jaglanej z KGW w Koziarni. Drugie i trzecie miejsca zajęły odpowiednio rolada z kurczaka z KGW Nowy Kamień i żurek przygotowany przez gospodynie z Bielińca. Zadaniem jury najlepsze nalewki sporządziły panie z Lipin (swojska miodówka), Kamionki Dolnej (nalewka imbirowa) i Kopek (żurawinowo-malinowa). – Piknik, którego organizacja kosztowała około 7 tys. zł, sfinansowaliśmy przede wszystkim z pieniędzy, które pozyskaliśmy z Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich. Dołożyli się też starosta niżański i burmistrz Ulanowa. Reszta, jakieś 30 proc., to pieniądze Stowarzyszenia Przyjaciół Wsi Bieliniec, organizatora pikniku. Na same tylko nagrody, sprzęt gospodarstwa domowego i puchary, przeznaczyliśmy 6 tys. zł – mówi Wacław Piędel, pomysłodawca imprezy. Obok kulinarnych stoisk uwagę przybyłych na piknik przykuwały też płaskorzeźby wykonane z lipowego drewna przez Waldemara Zająca z Jeżowego, w zdecydowanej większości o religijnej tematyce, a wśród nich ta pokazująca Trójcę Świętą. W części artystycznej wystąpili uczniowie ze szkoły podstawowej w Bielinach oraz zespół Gremlins z Niska. Każde dziecko otrzymało od burmistrza Ulanowa Stanisława Garbacza kolorowy balonik i słodycze na Dzień Dziecka. Patronat honorowy nad piknikiem sprawował starosta niżański Robert Bednarz.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół