• facebook
  • rss
  • Uratował życie chłopczyka

    dodane 03.06.2015 00:00

    – Ta informacja zwaliła mnie z nóg, w oczach pojawiły się łzy. Po prostu coś pięknego. Dla takich chwil warto żyć – zwierza się Mariusz.

    Absolwent LO im. Stefana Czarnieckiego w Nisku Mariusz Habiger rok temu zarejestrował się w bazie potencjalnych dawców szpiku i komórek macierzystych Fundacji DKMS. Teraz okazało się, iż jego decy- zja uratowała życie małemu chłopcu z Polski. – Pierwsze badania wykonano w Nisku, a kolejne w Krakowie. Potwierdziły one dobry stan mojego zdrowia oraz wymaganą zgodność tkankową z moim bliźniakiem genetycznym, cierpiącym na raka krwi. Koszt badań, przejazdów i zakwaterowania pokryła fundacja. Po przeprowadzonych badaniach zacząłem przyjmować zastrzyki. W Klinice Hematologii w Krakowie pielęgniarki podpięły mnie do maszyny.

    Po niemal sześciu godzinach było po wszystkim. I czułem się bardzo dobrze. W drodze na dworzec otrzymałem telefoniczną informację z fundacji – biorcą był mały chłopczyk z Polski – mówi Mariusz Habiger. Okazją do rejestracji kolejnych potencjalnych dawców szpiku była rodzinna impreza plenerowa pt. „Majówka z Czarnieckim, czyli historia integruje pokolenia”. W parku miejskim w Nisku wolontariusze z niżańskiego LO udzielali zainteresowanym wszelkich informacji. W punkcie „Uratuj ludzkie życie” rejestrowali się także chętni, w tym strażacy. Sprzyjała temu rodzinna atmosfera panująca na pikniku: grała Orkiestra Dęta Miejskiego Domu Kultury w Stalowej Woli, prezentowały się niżańskie mażoretki oraz grupy rekonstrukcyjne Sandomierskiego Ośrodka Kawaleryjskiego. Z interesującym odczytem na temat bitwy Stefana Czarnieckiego ze Szwedami pod Niskiem wystąpił lokalny regionalista Mieczysław Barnat.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół