• facebook
  • rss
  • Zegarek dziadka Karola

    dodane 03.06.2015 00:00

    Aleksandrowi Turkowi z Rozwadowa życie pod Monte Cassino uratował gruby portfel ze zdjęciami i dokumentami, noszony na piersi.

    Pierwszą książkę opisującą losy mieszkańców powiatu stalowowolskiego walczących pod Monte Cassino zaprezentowano w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Stalowej Woli. Jej autorem jest Stanisław Chudy. Po tygodniu od rozpoczęcia polskiego natarcia w masywie Monte Cassino, o godz. 10.20, nad ruinami klasztoru zawisła biało-czerwona flaga. Od stycznia 1944 r. bili się tu Amerykanie, Francuzi, Brytyjczycy, Nowozelandczycy, Hindusi. Walczyły także jednostki kanadyjskie i włoscy ochotnicy. To jednak dopiero Polacy, żołnierze-tułacze wyprowadzeni z sowieckiej ziemi przez gen. Andersa, zdobyli tę wyniosłą fortecę, nazywaną na Zachodzie „górskim Stalingradem”. – W książce chciałem przybliżyć losy tych żołnierzy i ocalić ich dla lokalnej pamięci.

    O wielu z nich pamięta już tylko najbliższa rodzina – mówi autor książki. Spod pióra Chudego wyłania się obraz ludzi, którzy walcząc w armii Andersa, tęsknili za Polską i rodzinnymi stronami. Zdarzało się, iż o ich losie decydował traf, jak w przypadku Aleksandra Turka z Rozwadowa, któremu życie pod Monte Cassino uratował gruby portfel ze zdjęciami i dokumentami, noszony na piersi. Każdy z żołnierzy miał swoją własną, niepowtarzalną historię. Nie brak i tych romantycznych, jak w przypadku dwójki dzieci żołnierzy spod Monte Cassino: Krystyny Świercz i Józefa Podsiadły, którzy pobrali się, a swojemu synowi dali imiona po dziadkach „od Andersa”: Aleksander Wacław. Natomiast w przypadku Karola Miętusa historia zatoczyła zadziwiające koło. Jego wnuk Ryszard Latawiec odziedziczył po dziadku zegarek Omega, kupiony przez niego w czasie wojny w Teheranie. Po wielu latach, będąc w Teheranie, pan Ryszard naprawił w tej samej firmie zegarek dziadka Karola! – Zdaję sobie sprawę, że nie do wszystkich żołnierzy „znad Wisły i Sanu” dotarłem. Może kiedyś, przy kolejnym wydaniu tej książki, będzie okazja do uzupełnienia ich losów – dodał Stanisław Chudy. Na spotkanie w Bibliotece Miejskiej w Stalowej Woli przybyli krewni tych, którzy pod Monte Cassino walczyli. Leokadia Kuziora z Pysznicy przyniosła obraz Matki Boskiej, który w czołgu, zdobywając włoski szczyt, woził jej dziadek Bolesław Bil-Dzierżek.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół