• facebook
  • rss
  • Powrót do domu

    Marta Woynarowska

    |

    Gość Sandomierski 11/2015

    dodane 12.03.2015 00:00

    Sztuka. – Będziemy jedną z największych i najcenniejszych kolekcji malarstwa nie tylko polskiego, ale i europejskiego na Podkarpaciu – zapowiada dr hab. Tadeusz Zych, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega.

    Tylko tygodnie dzielą nas od chwili, kiedy do zamku w Dzikowie powrócą obrazy oraz miniatury z Muzeum Narodowego w Krakowie. Będzie to część dawnej, bezcennej kolekcji dzikowskiej, zapoczątkowanej u progu XIX w. przez Walerię ze Stroynowskich oraz Jana Feliksa Tarnowskich, którą rozwijały kolejne pokolenia panów na Dzikowie. Stanie się to dzięki decyzji dzieci ostatniego właściciela zamku – Artura Tarnowskiego, które odzyskane dzieła, a złożone jako depozyt w krakowskim Muzeum Narodowym, postanowiły przekazać (również w formie długoletniego depozytu) do Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega.

    – Rodzina Tarnowskich, reprezentowana przez Jana A. Tarnowskiego, syna Artura, od ponad 20 lat stara się odzyskać – z różnym skutkiem – bezprawnie zabrane nieruchomości, a także ruchomości – mówi Tadeusz Zych. – Część zbiorów od kilkunastu lat, w formie depozytu, wzbogaca ekspozycję naszego muzeum. Najpierw prezentowana była w Spichlerzu, a obecnie w zamku w Dzikowie. Ale to jest niewielka cząstka dawnej kolekcji. Dlatego z dużą niecierpliwością, nadzieją i radością oczekujemy powrotu do „domu” ponad stu obrazów i miniatur z Krakowa. Odzyskiwanie swojej własności Jan A. Tarnowski z rodzeństwem od ponad 20 lat podejmuje starania o wypełnienie testamentu ich matki i ojca, których wielkim pragnieniem i życzeniem było ponowne scalenie kolekcji i utworzenie w zamku w Dzikowie ogólnodostępnego muzeum. Na podstawie porozumienia z częścią muzeów (w tym z Muzeum Narodowym w Krakowie, Państwowymi Zbiorami Sztuki na Wawelu) oraz bibliotek (z Biblioteką Narodową oraz Biblioteką Jagiellońską) przy akceptacji ich organów prowadzących zdołali odzyskać część kolekcji malarstwa, a także zbiorów bibliotecznych, które w formie depozytu pozostały we wspomnianych instytucjach. W przypadku Muzeum – Zamku w Łańcucie oraz Muzeum Okręgowego w Rzeszowie konieczne okazało się wystąpienie na drogę sądową.

    Decyzją „Temidy” dwa lata temu kilkadziesiąt cennych eksponatów znajdujących się w Łańcucie miało powrócić do rąk Tarnowskich. Depozyt krakowski niezmiernie cieszy pracowników tarnobrzeskiego muzeum, które dzięki niemu stanie się jedną z najważniejszych placówek na mapie kulturalnej Polski południowo-wschodniej. – Przyjadą do nas dzieła najwyższej klasy – stwierdza Tadeusz Zych. – Wprawdzie nie będzie wśród nich oryginałów kilku płócien, sprzedanych przez Tarnowskich w 2012 r. Muzeum Narodowemu w Krakowie, ale dostaniemy ich znakomite kopie, wykonane na życzenie pana Jana przez krakowską instytucję.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół