• facebook
  • rss
  • Za błam świńskiej skóry

    Andrzej Capiga

    |

    Gość Sandomierski 10/2015

    dodane 05.03.2015 00:00

    Jedyne zdjęcie Wojciecha Lisa, z 1945 r., zachowało się dzięki żonie Jana Rydzowskiego, kolegi Wojciecha. UB tropiło to zdjęcie z taką samą zaciekłością jak żołnierzy podziemia. Ona zaś schowała je za świętym obrazem.

    Dioramę zorganizował Samorządowy Ośrodek Kultury w Nowej Dębie w związku z przypadającym 1 marca Narodowym Dniem Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Do jej wykonania dyrektor SOK Krystian Rzemień zaprosił Grupę Rekonstrukcji Historycznej im. Wojciecha Lisa ps. Mściciel z Mielca w związku z działalnością konspiracyjną ich patrona w pobliżu Nowej Dęby. – 30 stycznia 2015 r. minęła 67. rocznica zamordowania Wojciecha Lisa ps. Mściciel – legendarnego żołnierza niezłomnego, który walczył z okupantami w regionie mielecko-kolbuszowskim. Panicznie bali się go Niemcy, Sowieci i okoliczni bandyci. Przeprowadził ponad 200 akcji przeciwko okupantom. Został zabity podczas snu przez agenta UB Wojciecha Palucha. Razem z „Mścicielem” zginął jego żołnierz, Konstanty Kędzior.

    Do mordu doszło w leśniczówce w Paterakach. Zabójca w nagrodę otrzymał 2 tys. zł, kupon na garnitur i błam świńskiej skóry na buty. Zwłoki zamordowanych zakopano na śmietniku. Odnaleziono je dopiero w 1992 r. i pochowano na cmentarzu parafialnym w Mielcu – wyjaśnia dyrektor. Grupa „Mściciel” działa w ra- mach Klubu Historycznego „Prawda i Pamięć”. Jego prezesem jest Piotr Pszeniczny. Obecnie grupa liczy 12 osób, ale cały czas dochodzą nowi członkowie. Rekrutacja jest rozważna i długa; grupa musi być bowiem pewna, że kandydatami faktycznie kierują pasja oraz patriotyzm i umiłowanie ojczyzny. – Jest to ponadto drogie hobby i trzeba mu poświęcić sporo czasu. Całe umundurowanie, czyli spodnie, bluza, czapka, hełm salamandra, który nosiła piechota, to wydatek rzędu 3–4 tys. zł. Stroje są nowe (szyje je żona jednego z członków grupy), a broń – steny, mauzery, pepesze, wisy, waltery – to głównie repliki. Jako grupa rekonstrukcji historycznej odtwarzamy przede wszystkim okres drugiego podziemia niepodległościowego. Dodatkowo część kolegów przygotowuje się także do odtwarzania września 1939 r. Mamy już pełne umundurowanie dwóch żołnierzy z tego okresu – zapewnia prezes klubu.

    Wykład charakteryzujący podziemie niepodległościowe wygłosił podczas dioramy dowódca grupy „Mściciel” Robert Sukiennik. Podkreślił on szczególnie wielki patriotyzm i bohaterstwo Wojciecha Lisa, który nie ujawnił się, mimo iż Niemcy zagrozili, że wymordują mu całą rodzinę. I tak też zrobili z jego siostrą Weroniką i ojcem Józefem. Na plakacie, który zachęcał do zobaczenia partyzanckiej dioramy, widnieje jedyne zachowane do dziś zdjęcie Wojciecha Lisa wraz z dwoma kolegami z partyzantki – Konstantym Kędziorem, który zginął razem z nim, oraz Janem Rydzowskim, który po wojnie przesiedział siedem lat w więzieniach bezpieki. Członkowie grupy mają do tej pory bardzo dobry kontakt z jego synem. – Mirosław Surdej z rzeszowskiego oddziału IPN napisał książkę pt. „Oddział partyzancki Wojciecha Lisa”, która w zasadzie jest jedynym w miarę kompletnym źródłem informacji o Wojciechu Lisie – dodaje Robert Sukiennik.

    Diorama była połączona z prezentacją i omówieniem umundurowania oddziałów partyzanckich NSZ, AK, WiN oraz WP z 1939 r. Zaprezentowano również repliki broni używanych w oddziałach partyzanckich oraz broni deko – PCU (czyli pozbawionej cech użytkowych i zarejestrowanych na policji).

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół