• facebook
  • rss
  • Boża przemytniczka

    dodane 05.03.2015 00:00

    Uczestnicy ślubowania złożyli podpisy. Pani Maria pokazała kopię dokumentu, którego oryginał jest w klasztorze na Jasnej Górze – jej podpis widnieje tuż pod nazwiskiem przyszłego papieża!

    Maria Mirecka-Loryś – weteranka ruchu oporu z czasów II wojny światowej, mieszkanka Racławic – obchodziła 99. urodziny. Podczas II wojny światowej zaangażowała się w działalność konspiracyjną. Była między innymi komendantką Narodowej Organizacji Wojskowej Kobiet w powiecie niżańskim, później całego NOWK Okręgu Rzeszowskiego i kurierką Komendy Głównej NOW. 23 maja 1943 roku uczestniczyła w konspiracyjnym odnowieniu ślubów na Jasnej Górze, które 7 lat wcześniej, podczas pielgrzymki, złożyła polska akademicka młodzież. W 36-osobowej grupie Maria Mirecka reprezentowała Uniwersytet Jana Kazimierza we Lwowie.

    Obecny był także Karol Wojtyła jako przedstawiciel Tajnego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. – Pamiętam sobotni wieczór. Do klasztoru wprowadził nas ks. Polikarp. Tam mieliśmy kwatery. Było nabożeństwo. Cudowny obraz był wtedy w renowacji. W drugim dniu kolejne nabożeństwo i obiad. Siedziałam przy stole razem z Karolem Wojtyłą – wspomina pani Maria. Zagrożona aresztowaniem, w grudniu 1945 roku Maria Mirecka-Loryś opuściła Polskę i ostatecznie zamieszkała z mężem w Chicago. Stamtąd też wyjeżdżała na Kresy, najpierw z siostrą Heleną, a potem sama, odwiedzając brata pracującego na Ukrainie – ks. Bronisława Mireckiego. Jadąc tam, chociaż było to zabronione, zawoziła medaliki, różańce, obrazki, których brakowało. Dlatego żartobliwe nazywano ją „Bożą przemytniczką”.

    – Maria Mirecka-Loryś to człowiek legenda. Jej nazwisko otwiera każde drzwi na Kresach, drzwi większości plebanii. Mimo swojego wieku jeździ z nami na każdą wyprawę. Co roku uczestniczy w uroczystościach obchodów bitwy pod Zadwórzem – Polskich Termopil, gdzie walczył jej brat. Pani Maria organizuje wsparcie finansowe ze Stanów Zjednoczonych z przeznaczeniem dla rodaków na Kresach. Czyni to poprzez nasze stowarzyszenie. Jest kopalnią wiedzy o sprawach polskich na Kresach – mówi Aleksander Szczęch, prezes Stowarzyszenia Łączności i Pomocy Rodakom we Lwowie i na Kresach.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół