• facebook
  • rss
  • Emocje na starówce

    Dorota Sobolewska-Bielecka

    |

    Gość Sandomierski 07/2015

    dodane 12.02.2015 00:00

    Wizytówka miasta – rynek – od lat oczekuje na rewitalizację.

    Choć ratusz i XVIII-wieczne kamienice wybudowane przez Augusta Aleksandra Czartoryskiego w swej historii doznały wielu zniszczeń na skutek pożarów czy działań wojennych, to w dobrej formie zachowały się do czasów obecnych. Jednak ta staszowska historyczna perełka kryjąca w sobie wiele walorów zatraciła swój smak tradycji. Trudno przenieść się myślami w przeszłość, w dawną atmosferę czy zwyczajnie odpocząć, gdy hałasują przejeżdżające ciężarówki, przeszkadzają betonowe słupy, szpecą wszechobecne reklamy, tablice, a ratusz stojący pośrodku ledwie jest widoczny zza kurtyny kolorowych karoserii samochodowych.

    Ostatnie słowo dla mieszkańców

    Mieszkańcy Staszowa niecierpliwie czekali na przywrócenie rynkowi atmosfery charakterystycznej dla starówek. Wreszcie władze miasta przystąpiły do przeprowadzenia rewitalizacji.

    Ogłosiły przetarg na wykonanie stosownej dokumentacji. Spośród wielu ofert wybrano firmę z Krakowa, która realizację zadania wyceniła na 79 tys. zł. Projektant miał wykonać kilka koncepcji i wybrać spośród nich najlepszą dokumentację techniczną. Wykonawca projektu przedstawił cztery propozycje przyszłego wyglądu staszowskiej starówki. Niektóre propozycje wprawiły mieszkańców w zdumienie: podziemny parking pod ratuszem, podziemne przejście, zachowanie ruchu samochodowego wokół rynku bądź tylko na jednej z dróg w części zachodniej – ul. Krakowskiej oraz Opatowskiej. Czytając wnikliwie opisy projektów, zauważyć można, iż projektant skupia się głównie na zieleni miejskiej oraz nawierzchni, na której rozmieszcza donice, kosze, lampy itp., projektuje fontannę i nowe trawniki, kopie przejścia podziemne i parking pod płytą rynku. Wyznacza ruch samochodowy, parkingi, przestawia pomnik Kościuszki z jednej strony na drugą. – Spodziewałem się, że rynkowi zostanie przywrócony dawny charakter, gwarantujący atmosferę zabytkowego miasta, a tu proponuje się parking pod ratuszem. Ciekawe, czy w Krakowie byłoby możliwe takie rozwiązanie pod Sukiennicami czy w Sandomierzu… – mówi pan Jan mieszkający w jednej z kamienic przy rynku.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół