• facebook
  • rss
  • Stawiając na (nie)jedną kartę

    Marta Woynarowska

    |

    Gość Sandomierski 33/2014

    dodane 14.08.2014 00:00

    Pierwszy wniosek o wydanie Karty Dużej Rodziny wpłynął do Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Nowej Dębie w czerwcu. Do końca lipca z tej formy wsparcia chciało skorzystać 31 rodzin.

    Wpołowie czerwca wszedł w życie rządowy program Karta Dużej Rodziny mający wspierać rodziny wychowujące trójkę i więcej dzieci. Z szacunków Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej wynika, że wymagania ujęte w projekcie spełnia ok. 500 rodzin wielodzietnych. – Moim zdaniem od 350 do 400 rodzin powinno być objętych tym programem – prognozuje Leszek Mirowski, kierownik MGOPS-u w Nowej Dębie.

    – Zainteresowanie w tej chwili jest niewielkie, ale najprawdopodobniej mają na to wpływ wyjazdy wakacyjne. Jest to też dość świeża sprawa, choć przez nas, Urząd Miasta i Gminy, a także media mocno nagłaśniana. Spodziewam się, że sytuacja zmieni się na początku roku szkolnego. Leszek Mirowski wskazuje jednak w programie pewne luki, z powodu których wiele rodzin w Polsce, mieszkających zwłaszcza w małych gminach, nie będzie mogło skorzystać z karty. Skromna, właściwie niemal minimalna infrastruktura sportowa, kulturalna czy rekreacyjna, mała liczba sklepów lub brak komunikacji miejskiej uniemożliwią czerpanie korzyści z programu. Trudno spodziewać się, by mieszkańcy małych miast czy wsi chcieli systematycznie jeździć do większych ośrodków, gdzie są domy kultury, kina, teatry, baseny itp. – W przypadku naszej gminy nie jest tak źle, bo jest stosunkowo duża, ma 20 tys. obywateli i jakąś infrastrukturę. Ale niektóre ościenne, mające np. po 5 tys. mieszkańców i najczęściej jedynie ośrodek kultury, takich możliwości nie dostarczą – zauważa kierownik MGOPS. Owszem, karta przyda się w przypadku wyjazdu np. do Centrum Nauki „Kopernik” czy podczas wizyt w Krakowie, Rzeszowie itp. Zatem efektywność programu nie wyniesie 100 proc., gdyż wiele rodzin nie będzie mogło z niego w pełni skorzystać. – W naszym urzędzie zastanawialiśmy się zaraz po ukazaniu się przepisów, jak niewielki podmiot, np. nieduży osiedlowy sklep, może wziąć udział w programie. Istotnym pytaniem była dla nas kwestia, kto ma o tym decydować: władza lokalna, urząd wojewódzki czy może my jako ośrodek pomocy społecznej. Zaczęliśmy drążyć temat, dzwoniąc pod podane przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej numery telefonów. Okazało się, że nawet najdrobniejszy podmiot musi zwracać się aż do ministerstwa z wnioskiem o to, by mógł przystąpić do programu Karta Dużej Rodziny z podaniem zakresu stosowanych ulg. Wówczas zostanie umieszczony na ogólnopolskiej liście ministerialnej. W tej sprawie do nowodębskiego MGOPS zwrócił się właściciel kilku sklepów z prośbą o pomoc w zgromadzeniu i przygotowaniu stosownego wniosku. – Mamy nadzieję, że pan to wyśle i będzie pierwszym udziałowcem programu, do czego bardzo gorąco go zachęcaliśmy – mówi Leszek Mirowski. Niestety, forma przyjęta przez rząd zniechęca wielu potencjalnych handlowców, przedsiębiorców, bo stawia przed nimi biurokratyczne bariery. Potwierdzają to nawet sami konsultanci programu, przyznając, że popełniono podczas przygotowywania ustawy błędy. Kierownik nowodębskiego MGOPS-u zaznacza, że o wiele łatwiejszym i przyjaznym dla udziałowców sposobem załatwienia sprawy byłoby scedowanie dopełnienia wszelkich formalności na ośrodki pomocy społecznej. Część gmin, nie czekając na rządową kartę, sama zdecydowała się wprowadzić na swoim terenie programy wspierające rodziny wielodzietne. Między innymi samorząd Tarnobrzega wprowadził „Bon Rodzinny 3+”. – Takich gmin w Polsce jest ok. 200 na 2,5 tys. Jest to zatem dość skromna liczba – zauważa L. Mirowski. W Nowej Dębie jeszcze przed wprowadzeniem karty rodziny wielodzietne mogły korzystać ze specjalnych zniżek w ośrodkach podległych samorządowi, m.in. w Samorządowym Ośrodku Kultury (w tym w kinie) oraz na basenie. – Uważam, że należałoby wyciągnąć rękę do okolicznych gmin, które nie mają swojej infrastruktury. Nic nie stoi na przeszkodzie, by w ramach karty także ich mieszkańcy mogli korzystać z naszego basenu czy kina – dodaje kierownik placówki. W Tarnobrzegu wydawanie „Bonów Rodzinnych 3+” Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie rozpoczął 10 lipca. Program jest skierowany do rodzin wychowujących troje i więcej dzieci, które nie ukończyły 18 lat lub 25 w przypadku, gdy kontynuują naukę w szkole średniej lub wyższej. Bon upoważnia do płacenia w placówkach, które zgłosiły swój akces do programu. Dotychczas „Bon Rodzinny 3+” można wykorzystać w kilkudziesięciu punktach w całym mieście, począwszy od przedszkoli, poprzez instytucje kulturalne, sklepy, hurtownie, po zakłady usługowe. Szczegółowa lista znajduje się na stronie internetowej MOPR. Bon ważny będzie tylko do 30 listopada br. Do wprowadzenia podobnych rozwiązań przymierzają się kolejne samorządy, w tym Ostrowiec Świętokrzyski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół