• facebook
  • rss
  • Goście z Witebska

    Marta Woynarowska

    dodane 24.07.2014 09:22

    Przez tydzień w klasztorze ojców dominikanów w Tarnobrzegu przebywała na koloniach grupa dzieci z białoruskiego Witebska.

    Przyjazd do Polski był możliwy dzięki wsparciu finansowemu parafii pw. św. Barbary w Witebsku oraz samych tarnobrzeżan, którzy złożyli ofiary do skarbony św. Antoniego. – 10-osobowa grupa dzieci i młodzieży to moi uczniowie, uczęszczający na katechezy, które prowadzę wspólnie z jeszcze jedną katechetką przy witebskiej parafii ojców dominikanów – wyjaśnia s. Darya Halubkova OCU. W opiece nad gromadką dziewczynek i chłopców pomagał siostrze nowo wyświęcony o. Paweł Możejko OP, który po studiach w Polsce powrócił na rodzinną Białoruś. – Tam potrzebna jest każda para rąk do pracy – mówi o. Paweł.

    Większość dzieci gościła w Polsce po raz pierwszy, ale byli też „weterani”, jak np. Anżelika, dla której jest to już czwarty pobyt w naszym kraju. – Wcześniej za każdym razem przebywałam w Warszawie – dodaje Anżelika.

    Gości z Witebska zachwyciły polskie miasta, ale przede wszystkim ludzie, ich serdeczność i otwarcie. – Tu w Polsce są bardzo dobrzy ludzie – stwierdziła Karina – jak pan Kazimierz Wiszniowski, który zorganizował dla nas rejsy łodziami motorowymi i żaglówkami. – Pan Kazimierz to taki dobry duch i nasz cichy przewodnik – dodaje o. Paweł. – Podpowiadał nam gdzie warto pójść, pojechać, by zobaczyć interesujące miejsca.

    W Tarnobrzegu zwiedzili zamek w Dzikowie, którym szczególnie zachwycił się Aleksyj, korzystali również z uroków Jeziora Tarnobrzeskiego, gdzie nie tylko opalali się i pluskali w wodzie, ale jak już wspomniała Karina, pływali łodziami i żaglówkami.

    Goście odbyli również dwie wycieczki do Krakowa i Sandomierza, gdzie zwiedzali zabytki, w tym krakowski klasztor ojców dominikanów, gdzie przez kilka studiował o. Paweł Możejko. W Sandomierzu oprócz przejścia trasą podziemną mogli zobaczyć turniej rycerski.

    Wszyscy zgodnie podkreślali wielką gościnność i serdeczność Polaków. – Bardzo chcielibyśmy przyjechać tu jeszcze, zwłaszcza, że jest tu bardzo smaczne jedzenie – dodają śmiejąc się. – Zabierzemy z Tarnobrzegu bardzo miłe wspomnienia – stwierdza s. Darya.

    Więcej o wizycie i przeżyciach gości z Witebska będzie można przeczytać w numerze 31.


     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół