• facebook
  • rss
  • Czwarta pora życia

    Marta Woynarowska

    |

    Gość Sandomierski 27/2014

    dodane 03.07.2014 00:00

    Przebywając w szpitalu, marzą, aby jak najszybciej wrócić do domu. Nie do tego, w którym mieszkali przez lata, ale do obecnego.

    Jest to najlepsze świadectwo, jakie mogą wystawić sandomierskiemu Domowi Pomocy Społecznej jego mieszkańcy. Wszak dom to azyl, miejsce, gdzie każdy z nas czuje się bezpieczny, kochany, potrzebny. I tak dzieje się w placówce kierowanej przez Magdalenę Kanios-Kuśmirę. – My, mam na myśli cały personel, bardzo was, kochani mieszkańcy, potrzebujemy. Bez was nie byłoby tego domu, a my nie mielibyśmy pracy, ale przede wszystkim nie spotkalibyśmy w swym życiu tylu wspaniałych, fantastycznych ludzi. Jesteście prawdziwym skarbem tego miejsca – mówiła dyrektor DPS podczas uroczystości 20-lecia działalności placówki, która odbyła się 23 czerwca.

    Obchody rozpoczęła Msza św., którą w kaplicy domowej pod przewodnictwem biskupa seniora Edwarda Frankowskiego sprawowali ks. Marian Wiącek, kapelan w DPS, i ks. Bartłomiej Krzos, prefekt w Wyższym Seminarium Duchownym w Sandomierzu. W homilii bp Frankowski w poetycki sposób przyrównał życie człowieka do zmieniających się pór roku. – Wchodzimy w okres lata, przed kilkoma dniami zakończyła się kalendarzowa wiosna – mówił duszpasterz. – Każdy z nas zapewne lubi tę porę, gdyż wybucha kwieciem, które nas zachwyca swą urodą, zapachem. Lato to czas dojrzewania, kiedy pokazują się owoce stanowiące nasz pokarm. Po nim nadejdzie jesień, a wraz z nią zbieranie plonów, które zasadziliśmy, zasialiśmy. I wreszcie nastanie zima, czyli czas odpoczynku całej przyrody. Czyż nie podobnie jest i w naszym życiu? – pytał retorycznie. – Mamy wiosnę – młodość, lato i jesień – okres dojrzałości i zimę, czyli wiek seniorski, w który weszliśmy i wy, i ja. Taki jest porządek świata ustanowiony przez Boga, który winniśmy szanować, podziwiać i realizować.

    Na zakończenie Eucharystii złożył wszystkim obecnym mieszkańcom, personelowi na czele z dyrektor Kanios-Kuśmirą życzenia kolejnych jubileuszy. Wiele słów wdzięczności, serdeczności oraz powinszowań padło podczas uroczystej akademii, która odbyła się na patio DPS. Zofia Stąpór oraz Kazimierz Raczyński w imieniu wszystkich mieszkańców gorąco dziękowali pani dyrektor domu za wielkie serca i wszelką dobroć, jakiej doświadczają każdego dnia. Z kolei wicestarosta Wojciech Dzieciuch podkreślił zaangażowanie kierownictwa DPS zarówno w stałe polepszanie warunków bytowych pensjonariuszy, jak i w rozbudowę i podejmowanie nowych inicjatyw. W jubileuszowych obchodach uczestniczyli zaprzyjaźnieni goście z Emmendingen na czele z Peterem Zimmermannem, szefem miejskiego oddziału Niemieckiego Czerwonego Krzyża (DRK), który wspólnie z Heide Roser i Manfredem Sperlingiem od ponad 20 lat organizuje pomoc dla placówek i instytucji sandomierskich, w tym także dla DPS. Dzięki życzliwości niemieckich przyjaciół z DRK zostały częściowo wyposażone kuchnia, pokoje, do których trafiły łóżka i szafki szpitalne. Goście z Emmendingen przygotowywali również transporty ze środkami higieny osobistej, pampersami, chemią sanitarną itp. Historię wzajemnych kontaktów oraz skalę pomocy DRK dla Sandomierza przypomniał P. Zimmermann. Świętowanie nie byłoby pełne, gdyby zabrakło pierwszej dyrektor domu s. Teresy Kozery, którą przyjęto burzą oklasków. – Bardzo się cieszę, że jestem dzisiaj z wami – mówiła wzruszona. – A jeszcze większą radość odczuwam, kiedy widzę pracowników, których przyjmowałam do pracy. Mam nadzieję, że pani dyrektor jest z nich tak samo zadowolona jak ja.

    Na zakończenie oficjalnej części ze specjalnym programem artystycznym, na który złożyły się wiersze Adama Asnyka i Józefa Skóry, wystąpił zaprzyjaźniony z mieszkańcami DPS Teatr „Cegielnia” działający przy I Liceum Ogólnokształcącym „Collegium Gostomianum” w Sandomierzu. Wiosenne stroje aktorów oraz recytowane liryki wprowadziły wszystkich w radosny nastrój, przesiąknięty młodością. Sandomierski Dom Pomocy Społecznej powstał w 1993 r. z inicjatywy Felicji Jachimowicz, ówczesnej dyrektor Wojewódzkiego Zespołu Pomocy Społecznej. Początkowo była to Kuchnia Caritas, działająca przy ul. Podwale, na bazie której s. Teresa powołała Dom Pomocy Społecznej. – Na działce przy ul. Czyżewskiego s. Teresa wzniosła budynek z miejscami dla 20 mieszkańców – przypomniała historię placówki jej obecna dyrektor. – W domu działała również kuchnia społeczna, wydająca ciepłe posiłki uboższym mieszkańcom Sandomierza. – Ale już dwa lata później siostra stwierdziła, że konieczna jest jego rozbudowa. I tak w 2001 r. zostało oddane do użytku nowe skrzydło, do którego wprowadziło się 116 osób. Obecnie mamy 100 miejsc – 80 dla starszych mieszkańców i 20 dla osób przewlekle chorych. W ciągu owych 20 lat funkcjonowanie domu oraz zadania stawiane sobie przez personel zmieniały się. Dzisiaj kładziemy duży nacisk na możliwość realizacji przez mieszkańców swoich pasji, zainteresowań, staramy się również o zapewnienie im rozwoju intelektualnego, kulturalnego i duchowego. Tak, by był to DOM, a nie tylko mieszkanie – podkreśliła dyrektor Kanios-Kuśmira.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół