• facebook
  • rss
  • Dynamizm nadziei

    bp Wacław Świerzawski

    |

    Gość Sandomierski 27/2014

    dodane 03.07.2014 00:00

    Słowa o pokoju, ukojeniu i słodyczy jarzma, o lekkości brzemion życiowych, o których mówi niedzielna liturgia, ścierają się ze zgrzytem z naszymi doświadczeniami.

    Można by powiedzieć: przeciwnie! Ile dziś nie-pokoju, lęków, trudności, ciężarów, jarzma i brzemion! Może lepiej sobie to uświadamiamy, kiedy słowo „niepokój” wyrażamy terminem „kryzys”. Zawsze w świecie były kryzysy, ale nasz wyróżnia się jeszcze czymś nowym i dodatkowym – mówi się o nim. Mówią o nim eksperci, socjologowie, ekonomiści, psychologowie i, co więcej, środki masowego przekazu natychmiast wszędzie zwielokrotniają jego kształt.

    W tym kontekście głosem wielkiej nadziei są słowa, które nam w poprzek naszego życia, naszych spraw i naszych trudności i bólów, i kryzysów rzuca Jezus Chrystus: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźmijcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem moje jarzmo jest słodkie, a moje brzemię lekkie” (Mt 11, 20–30). Przyjdziecie wy, którzy idziecie, przyjdźcie wy, którzy jesteście obciążeni. Chrześcijanie każdej niedzieli, każdego dnia, jeśli chcą, stają w Wieczerniku, przy krzyżu. Tu znajdujemy dynamizm nadziei i ukojenie. Tu doświadczamy nadziei i stajemy się. Tu jest nasze chrześcijańskie katharsis.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół