• facebook
  • rss
  • Nasze jajka Fabergé

    Marta Woynarowska

    |

    Gość Sandomierski 16/2014

    dodane 17.04.2014 00:00

    Nie są wykonane ze złota ani masy perłowej, nie są wysadzane szlachetnymi kamieniami, bo ich uroda tkwi w prostocie i skromności.

    Trudno wyobrazić sobie koszyk ze święconką, w którym zabrakłoby pisanek. Są nieodzownym elementem świąt Wielkiej Nocy. Dzisiaj, niestety, często zastępują je czekoladowe jajka w złotkach, bo zwyczajnie nie chce się nam lub nie potrafimy zdobić jajek, jak to czyniły przed laty nasze babcie. A było to bardzo ważne zadanie, bo Wielkanoc bez kopy udekorowanych kraszanek obyć się nie mogła.

    Do malowania i dekorowania pisanek kobiety i dziewczęta przystępowały na kilka dni przed niedzielą Zmartwychwstania Pańskiego. Wszak zajęcie było dość pracochłonne i wymagające uwagi. Każda panna chciała mieć jak najładniejszą pisankę, by móc ją wręczyć swemu wybrakowi. Jeśli ją wziął, znaczyło to, że zaloty przez kawalera zostały przyjęte. – Do kolorowania jajek używano tylko naturalnych barwników, czyli łupin z cebuli, orzecha włoskiego, kory dębu, pędów zbóż i traw, kwiatów malwy, ale także robaków pluskwiaków, które dawały czerwony kolor – wyjaśnia Iwona Łukawska, kustosz Działu Etnograficznego Muzeum Okręgowego w Sandomierzu. – Najczęściej stosowano metodę batikową, czyli malowanie rozgrzanym woskiem. Mamy w swoich zbiorach narzędzia służące do zdobienia tym sposobem, których używała nieżyjąca już Maria Kozłowa, wielka propagatorka kultury i tradycji lasowiackich. Muzeum posiada również przykłady tzw. skrobanek, czyli pisanek, na których wzór wykonuje się ostrym narzędziem poprzez zeskrobywanie zabarwionej uprzednio na jednolity kolor skorupki jajka. Najstarsze motywy zdobnicze stosowane przez nasze prababcie, babcie odwoływały się do wizerunków słońca, gwiazd. Chętnie sięgały po ślimacznice, rozety, spirale czy krzyże. – Na jednej z pisanek można zobaczyć rozetę złożoną z bazi, na innej zaś krzyż, ale maltański – mówi Iwona Łukawska, prezentując wzory na pisankach. – W późniejszej dobie zaczęły pojawiać się motywy geometryczne, chętnie stosowane do dzisiaj, czyli układy kropek, kresek, krzyżyków itp. oraz roślinne. Obecnie najpopularniejsze jest łączenie obu wątków, czyli kwiatów i gałązek z kreskami czy kropkami. Nie mamy natomiast w swoich zbiorach pisanek ozdobionych motywami zoomorficznymi. Wśród zgromadzonych pisanek dominują zdecydowanie te pochodzące z terenów lasowiackich, znaczna część trafiła bowiem do muzeum z byłego Wojewódzkiego Domu Kultury w Tarnobrzegu. Ale są także kraszanki wykonane w okolicach Godziszowa oraz Janowa Lubelskiego. – Dbamy o nie, bo jest to materiał bardzo kruchy – mówi Iwona Łukawska – poza tym część z nich to już właściwie zabytek.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół