• facebook
  • rss
  • Od Wielkanocy do Wielkanocy

    ks. Tomasz Lis

    |

    Gość Sandomierski 15/2014

    dodane 10.04.2014 00:00

    Według przekazów, w 1917 roku wracającym z lasu ludziom przy polnej studni ukazała się Matka Boża...

    Przez pierwsze dziesięciolecia przekaz o objawieniu się Maryi był bardzo żywy. Mieszkańcy założyli, że jeśli zdołają wybudować kaplicę, to będzie to potwierdzeniem prawdziwości objawienia. Rozpoczęto zbiórkę pieniędzy, lecz zawierucha wojenna przeszkodziła w realizacji zamiarów.

    Budowlana mobilizacja

    – Kaplicę wybudowano dopiero w okresie międzywojennym i służyła ona przez lata jako miejsce niedzielnej Eucharystii, na którą dojeżdżali księża z pobliskiego Majdanu Królewskiego. W tym czasie biskup przemyski erygował tutaj parafię, dzięki czemu posłany do niej duszpasterz mógł prowadzić systematyczną pracę. Z biegiem lat konstrukcja drewnianej kaplicy zaczęła podupadać i pojawiła się myśl o budowie nowej świątyni – opowiada ks. Stanisław Jagustyn, obecny proboszcz parafii. Mimo początkowych trudności z uzyskaniem pozwolenia, zdeterminowani parafianie rozpoczęli prace budowlane w 1979 roku. Jak wspominają mieszkańcy, od początku entuzjazm był wielki i prace szły w dużym tempie; mury dwupoziomowego kościoła rosły w oczach. Mobilizacją do większego zaangażowania był pożar starej kaplicy w 1982 roku, w sam Wielki Czwartek. Dzięki temu, że dolny kościół był już w stanie surowym, parafianie mieli gdzie przeżywać Wielkanoc. – Pamiątkami po dawnej kaplicy są makieta, wykonana jako wieniec dożynkowy, oraz obraz Matki Bożej Pocieszenia, który znajduje się w ołtarzu głównym – dodaje proboszcz. Dokończeniem budowy zajął się ks. Zbigniew Mistak, który także wybudował plebanię. Znacząco wsparły budowę osoby, które przebywały na emigracji w USA. Ufundowały one m.in. ławki do kościoła i organy.

    Druga fala emigracji

    Rosła świątynia, wraz z nią troska o budowanie wspólnoty parafialnej. Dolny kościół przez lata służył jako sala widowiskowa, gdzie młodzież wystawiała przedstawienia bożonarodzeniowe czy wielkopostną Pasję. – Od początku reaktywacji Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży w parafii działała prężna grupa młodych. Nadal angażują się w przygotowanie uroczystości parafialnych oraz tych na szczeblu diecezjalnym. Jednak to niepokojące, że dużo młodych opuszcza te rejony, najpierw wyjeżdżając na studia, a następnie za lepszą pracą; to nie daje kolorowych perspektyw – dodaje proboszcz. Również na nowo wzrasta fala emigracji. – Można się pokusić o stwierdzenie, że utrzymuje nas zagranica – wyjaśnia pan Kazimierz. Kiedyś wiele osób wyjeżdżało do USA i stamtąd pomagały swoim bliskim. Dziś zmienił się kierunek emigracji i najczęściej są to wyjazdy czasowe do krajów Unii na sezonowy zarobek – dodaje. Jest to wynik likwidacji dużych okolicznych zakładów. – Kiedyś prawie z każdego domu ktoś pracował w Nowej Dębie czy Stalowej Woli oraz dodatkowo utrzymywano gospodarstwa rolne. Dziś rolnictwo prawie całkowicie upadło, zajmują się nim tylko pojedyncze osoby. Inni albo dorabiają podczas wyjazdów zagranicznych, albo utrzymują ich emerytury starszego pokolenia – dodaje ks. S. Jagustyn.

    Zapraszamy na Msze św.:

    W niedziele: 8.00, 11.00, 16.00 W dni powszednie: 17.00

    Zdaniem proboszcza

    – Na przestrzeni ponad 20 lat mojej posługi w parafii zauważam nie tylko zmiany demograficzne, ale także to, że wraz ze zmianą pokoleniową zmienia się mentalność i odniesienie do spraw wiary. Zmniejszyło się zaangażowanie ludzi w prowadzone przez kościół akcje duszpasterskie czy charytatywne. Nie zmienia się diametralnie religijność, która w parafii dochodzi do 60 proc. uczestniczących w nabożeństwach, ale gorliwość i chęć włączenia się w prowadzone dzieła. Wynikiem tego jest rozwiązanie się parafialnego oddziału Akcji Katolickiej. Cieszą natomiast duża liczba kół Żywego Różańca i nadal prężna grupa KSM-u oraz ministrantów. W każdą środę od maja do października gromadzimy się na wieczornych apelach. Z racji kanonizacji został ufundowany pomnik Jana Pawła II, który stanie przed świątynią. W ostatnim czasie dzięki pomocy parafian mogliśmy wykonać wiele inwestycji: odnowiono wnętrze kościoła, wykonane zostały konserwacja obrazów oraz nagłośnienie. Obecnie staramy się, by zaadaptować dolny kościół na kaplicę przedpogrzebową. Jestem wdzięczny parafianom za wszelką pomoc i troskę o świątynię.ks. Stanisław Jagustyn Pochodzi z Żołyni. Po ukończeniu seminarium w Przemyślu wyświęcony na kapłana w 1971 roku. W parafii posługuje od 1993 roku. Jest kanonikiem honorowym Kapituły Konkatedralnej w Stalowej Woli.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół