• facebook
  • rss
  • Papieskie notatki bez tajemnic

    Marta Woynarowska

    dodane 11.03.2014 15:23

    W Miejskiej Bibliotece Publicznej im. dr. Michała Marczaka w Tarnobrzegu odbyła się promocja publikacji "Jestem bardzo w rękach Bożych. Notatki osobiste 1962–2003" wydanej niedawno przez krakowskie Wydawnictwo Znak.

    Książka zawiera notatki z 40 lat życia papieża, obejmujących jego posługę metropolity krakowskiego, a następnie biskupa Rzymu.

    Spotkanie z dwójką redaktorów, którzy weszli do sześcioosobowego zespołu opracowującego osobiste notatki Karola Wojtyły, Agnieszką Rudziewicz i Przemysławem Bednarzem poprzedziła projekcja filmu ukazującego kulisy pracy nad ich wydaniem. W dokumencie swoją decyzję o niezniszczeniu i opublikowaniu zapisków ojca świętego wyjawia kard. Stanisław Dziwisz. „Niewątpliwie zapiski ukazują drogę do świętości – stwierdza w filmie obecny metropolita krakowski. – Warto pogłębić tę jego duchowość, poznać ją poprzez spokojne czytanie zapisów medytacji. To nie jest powieść, to jest medytacja. Jest to skarb jego osobistego życia wewnętrznego, które może być dla nas przykładem, może i nas sprowadzić na tę drogę, którą on szedł. Co trzeba było zniszczyć, zostało zniszczone, a co trzeba było zachować dla dobra człowieka, to zachowałem.”

    – Dla mnie praca nad tą książką była największym przeżyciem duchowym – opowiadała Agnieszka Rudziewicz. – Każdy marzy o przygodzie życia, że chciałby zrobić coś bardzo konkretnego i ważnego. Pracę w „Znaku” podjęłam tuż po ukazaniu się „Pamięci i tożsamości”, czyli w momencie, kiedy firma żyła tym wydarzeniem. I pomyślałam wówczas, że jaka szkoda, że tak późno przyszłam tu do pracy, że ominęło mnie coś niezwykłego. Nie spodziewałam się, że będę mogła kiedyś pracować z tak ważnym tekstem. Aż nagle w lipcu ubiegłego roku odezwał się ks. kardynał Dziwisz, który zdecydował o wydaniu notatek papieża.

    Agnieszka Rudziewicz nie ukrywała w trakcie opowiadania o pracy nad ich publikacją dylematów moralnych. Wszak Jan Paweł II życzył sobie spalenia prywatnych zapisków. – Rozmawialiśmy o tym z ks. kardynałem, z jego współpracownikami i w efekcie tych debat wyłoniła się myśl, że nie ma lepszego czasu jak ten obecny – mówiła redaktor. – Czekamy przecież na rzecz niezwykłą, na moment, w którym ojciec święty Franciszek powie: Jan Paweł II to święty papież. 

    Książka powstała w oparciu o dwa zeszyty zawierające refleksje, medytacje Jana Pawła II w trakcie odbywanych rekolekcji. – To nie jest lektura łatwa, ale wymagająca, przez którą chwilami trzeba się wręcz przedzierać – podkreślała Agnieszka Rudziewicz. – Oprócz myśli głęboko teologicznych, znajduje się mnóstwo rzeczy z życia duchowego najpierw kardynała Karola Wojtyły, a potem papieża Jana Pawła II. Pomiędzy tymi rozważaniami pojawiają się pytania o niego samego, o to jakim jest człowiekiem, co jest dla niego ważne i co ma zrobić, by być jeszcze lepszym. Stawia sobie nawet pytanie, czy żył tak, by nie obawiać się śmierci.

    Praca nad odczytaniem odręcznego pisma, które na przestrzeni czasu ulegało zmianie, zwłaszcza w ostatnich latach, kiedy postępy choroby były coraz większe i zapis stawał się nieczytelny, wymagała ogromnego wysiłku. Ojciec święty dodatkowo stosował cały system skrótów właściwych dla siebie. W okresie pontyfikatu ponadto coraz częściej posługiwał się językiem włoskim, nie brakuje również wtrętów łacińskich (cytaty z Pisma św., fragmenty modlitw) czy francuskich. Redaktorzy dysponując tylko skanami zeszytów, przez kilka miesięcy przed monitorami komputerów spędzali kilkanaście godzin. – Zaczynałam pracę o 7.30, a kończyłam około północy, lub nawet o pierwszej w nocy, by wstać następnego dnia o 6 rano i znowu kolejne 16 godzin spędzić przy komputerze – opowiadała Agnieszka Rudziewicz.  

    W dyskusji nad nauką bł. Jana Pawła II i jej recepcją uczestniczył ks. kan. Adam Marek, proboszcz parafii pw. Chrystusa Króla w Tarnobrzegu, który poruszył kwestię, kim jest dla nas ojciec święty. – Ta Boża postać, jak sam o sobie napisał, a co widnieje na okładce książki „Jestem bardzo w rękach Bożych”, jest nam bardzo potrzebna – zauważył ks. Adam Marek. – Zapewne wszyscy tu zgromadzeni chcielibyśmy, aby był dla nas drogą do Boga, bo potrzebujemy drogowskazów. A Ojciec święty jawi się nam jako zwykły człowiek także w swojej codzienności. Jest dla nas wyjątkowym darem na ten niełatwy czas. Naturalnie istnieje obawa przed sprowadzeniem go do roli słynnej i popularnej osobowości – dodał duchowny.

    Spotkanie z redaktorami książki zorganizowali Rycerze Kolumba z Rady 15239 im. bł. męczennika ks. Jerzego Popiełuszki, Miejska Biblioteka Publiczna w Tarnobrzegu oraz Wydawnictwo Znak.


     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół