• facebook
  • rss
  • Historyczne smaczki

    dodane 13.03.2014 00:00

    – W Domu Długosza wciąż dzieje się coś nowego, nawet na stałych ekspozycjach – zapewnia Urszula Stępień.


    Muzeum Diecezjalne wzbogaciło stałą ekspozycję o dwa nowe eksponaty. – Staramy się co pewien czas wprowadzać nowe elementy. Tym razem są to kartony z projektami polichromii do korpusu głównego katedry sandomierskiej – mówi Urszula Stępień, kustosz Muzeum Diecezjalnego w Sandomierzu. – Wyszły one spod ręki wybitnego krakowskiego artysty Jana Bukowskiego, tworzącego w duchu młodopolskim, chętnie stosującego ornamentykę secesyjną połączoną z elementami polskiej sztuki ludowej.

    Polichromię wykonał w latach 1939–1940 wspólnie z innym krakowskim malarzem Kazimierzem Banasiem. Jeden z kartonów przedstawia fragment sceny stygmatyzacji św. Franciszka, drugi zaś personifikacje czterech cnót kardynalnych.
Stale wzbogaca się również przygotowana specjalnie na Dzień Judaizmu wystawa poświęcona sandomierskim Żydom, która prezentowana będzie jeszcze przez całe lato. – Ciągle ktoś przynosi nam przedmioty wyszukane w rodzinnych archiwach, na strychach – mówi Urszula Stępień, autorka ekspozycji. – Najczęściej są to zdjęcia ukazujące przedwojenny świat ludności żydowskiej, które mocno skupiają na sobie uwagę zwiedzających. Mamy jeszcze trochę miejsca na nowe fotografie, można je zatem śmiało przynosić.
Wystawa cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem, a zwiedzający uważnie oglądają eksponaty i czytają towarzyszące im teksty. Nie dziwi to Urszuli Stępień, wszak jest to pierwsza ekspozycja tak bogato ilustrująca życie społeczności żydowskiej w Sandomierzu. Poza tym wspomnienia kupca tekstylnego Wiktora Bulińskiego, cytowane na wystawie, doskonale oddają klimat przedwojennego Sandomierza i stosunków panujących wśród jego społeczności.
Obok ponad 100 fotografii, ukazujących nieistniejącą zabudowę dzielnicy żydowskiej, można zobaczyć obrazy Stanisława Czajkowskiego „Szabas w Sandomierzu” czy „Stare jatki” autorstwa Samuela Finkelsteina, sandomierzanina z urodzenia, który zginął w Treblince w 1942 r. Ekspozycja przypomina o kilku wybitnych osobowościach związanych z Sandomierzem, w tym o Wiktorze Hartmannie, którego akwarele przedstawiające Sandomierz zainspirowały Modesta Musorgskiego do skomponowania miniatur fortepianowych „Obrazki z wystawy”. Nagrania utworów towarzyszą zwiedzającym.
Na ekspozycji nie mogło zabraknąć zdjęć i informacji dokumentujących tragiczne lata wojny. Unikatem jest fotografia, wykonana z ukrycia, ukazująca exodus ludności żydowskiej z Sandomierza w 1943 r. – Bardzo pięknie została opisana postać bp. Kantego Lorka w kontekście jego pomocy niesionej Żydom – mówi Urszula Stępień. – Zamieściliśmy relacje ks. Górskiego o ukrywaniu ich na strychu katedry oraz wspaniałe podziękowania za ocalenie zawarte w prostych słowach „Bóg zapłać”, które skierowali do swego dobroczyńcy w 1946 r. Sporo miejsca zostało poświęcone kwestii cmentarza, porządkowaniem którego i ekshumacją ciał zajęła się grupa ocalałych z wojennej hekatomby Żydów. Są również pisma dokumentujące zabiegi dyrektor Technikum Przetwórstwa Spożywczego Anny Michalskiej o ratowanie kirkutu.
Eksponaty pochodzą ze zbiorów własnych Muzeum Diecezjalnego, Muzeum Okręgowego w Sandomierzu oraz od osób prywatnych. Część fotografii została zapożyczona z „Księgi pamięci Sandomierza” (Et azekera; sefer kehilat Cojzmir „Czas wspominania; księga pamięci gminy Sandomierz”), która również prezentowana jest na wystawie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół