Nowy numer 20/2018 Archiwum

Redaktor wydania

Był zwykłym wiejskim proboszczem.


Ubogim, uśmiechniętym, dobrodusznym, rozmodlonym i bardzo ascetycznym. Wolne chwile spędzał w pasiece, bo pszczoły były jego hobby. Wierni wspominają go jako doskonałego i niezmordowanego spowiednika, księża mówią, że był połączeniem św. Jana Vianneya i św. Franciszka. Czy to wystarczy, by trafić na ołtarze? W diecezji rusza proces beatyfikacyjny ks. Stanisława Sudoła, dawnego proboszcza Dzikowca. Więcej o jego życiu we wspomnieniach najbliższych na ss. IV–V.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma