• facebook
  • rss
  • Tonącemu na ratunek

    ks. Tomasz Lis

    dodane 20.12.2013 18:55

    Niezwykłą odwagą wykazał się mieszkaniec Sandomierza, który - widząc tonącego człowieka - skoczył na ratunek do lodowatej i rwącej wody w Wiśle.

    - To, jak zareagował, jest godne podkreślenia. Rzucił się do lodowatej wody, by ratować człowieka - opowiada Bogusław Karbowniczek, rzecznik prasowy sandomierskiej straży pożarnej. Wędkarz bohater, walcząc z nurtem, starał się dostać do mężczyzny, prąd wody był jednak zbyt silny. Dlatego wydostał się na brzeg i zawiadomił służby ratownicze. - Dyżurny naszej jednostki otrzymał telefoniczne zgłoszenie, że w Wiśle znajduje się mężczyzna. Z relacji zgłaszającego wynikało, że wędkując nad rzeką, w pewnym momencie zauważył w wodzie mężczyznę. Wskoczył do Wisły i próbował go wyciągnąć na brzeg. Jednak nie zdołał tego uczynić. Dyżurny powiadomił służby ratunkowe - mówi Jacek Kulita, oficer prasowy policji w Sandomierzu. Na miejsce ruszyli policjanci i strażacy z łodziami. Z powodu trudno dostępnego terenu, wezwano również śmigłowiec pogotowia lotniczego.

    Przybyli na miejsce strażacy za pomocą łodzi ratunkowych wydobyli tonącego, rozpoczynając jego reanimację już w łodzi. Wyłowiony człowiek został zabrany śmigłowcem do szpitala.

    - Ustalamy, co robił nad Wisłą w okolicach Sandomierza i jak znalazł się w wodzie. Przed godziną 14 dostaliśmy sygnał ze szpitala, że życia mężczyzny nie udało się uratować - mówił w czwartkowe popołudnie J. Kulita. Wyziębiony 54-letni wędkarz trafił pod opiekę lekarzy.

      W akcji uczestniczył śmigłowiec medyczny
    Archiwum PSP
      Służby ratownicze w akcji
    Archiwum PSP

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół