• facebook
  • rss
  • Bp. K. Nitkiewicz: Miłość bez krzyża jest pusta

    ks. Tomasz Lis

    dodane 15.09.2013 17:32

    Ponad 10 tys. pielgrzymów odwiedziło świętokrzyskie sanktuarium w ciągu siedmiodniowego odpustu ku czci relikwii Drzewa Krzyża Świętego.

    W poszczególne dni do sanktuarium pielgrzymowali parlamentarzyści i samorządowcy, kapłani, rolnicy i sadownicy, młodzież oraz wspólnoty modlitewne.

    Tygodniowe obchody zakończyła uroczysta Eucharystia na Błoniach świętokrzyskich, której przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Uroczystości związane były z obchodami 150. rocznicy Powstania Styczniowego. We wspólnej modlitwie uczestniczyli liczni pielgrzymi, wśród których nie zabrakło przedstawicieli władz państwowych i lokalnych samorządowych, wojska, rodzin potomków powstańców, grup i stowarzyszeń społecznych oraz dzieci i młodzieży uczącej się w szkołach noszących imię bohaterskich powstańców z 1863 r.

    Podczas homilii bp K. Nitkiewicz zauważył, że pomimo klęski Powstania Styczniowego został zatrzymany proces obumierania narodu. - Słyszymy często, że losy Polski i Polaków zależą od przełamania negatywnych tendencji w demografii, od rozwoju demokracji i gospodarki. To prawda, ale nie tylko od tego. Konieczna jest również troska o nasze wspaniałe religijne, kulturowe i materialne dziedzictwo. Konieczne jest wychowywanie w oparciu o nie nowych pokoleń i obrona go przed tymi, którzy je niszczą, podważają i deprecjonują. Potrzeba tu jakiejś wielkiej koalicji rodziców, nauczycieli, polityków, duchownych, instytucji publicznych i prywatnych, środków masowego przekazu. To dziedzictwo nas jednoczy, zbliża do siebie i może być powodem słusznej dumy w rodzinie narodów Europy. Bez niego Polska nie będzie prawdziwą Polską, ale bezdusznym i seryjnym tworem, jak schodzące z fabrycznej taśmy produkty – podkreślał hierarcha.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół