• facebook
  • rss
  • Cała historia Polski

    ks. Tomasz Lis

    |

    Gość Sandomierski 32/2013

    dodane 08.08.2013 00:00

    Mimo że położony jest na wzgórzu pośród sandomierskich wiosek, nie jest łatwo trafić do tego niedużego kościoła. Jednak gdy zabiją parafialne dzwony, okoliczni mieszkańcy od razu wiedzą, że to te z daromińskiej dzwonnicy.

    Fundatorem tych dzwonów, jak i inicjatorem powstania parafii był ks. Michał Łagocki. Pochodził z tej miejscowości, kiedy jeszcze należała do parafii Jankowice. Już jako kleryk został wysłany na studia do Rzymu i potem, jako profesor seminarium i kanonik kapituły, zabiegał o utworzenie tej parafii – opowiada ks. Piotr Szpyt, obecny proboszcz.

    Rzeźby od Dunikowskiego

    To właśnie przy dużej pomocy ks. Łagockiego i zaangażowaniu parafian wzniesiono pierwszą świątynię, która niestety spłonęła podczas II wojny światowej, gdy przez Sandomierszczyznę przechodził front. Po wojnie wystawiono nową, tymczasową świątynię, a obecny kościół powstał w latach 70. ubiegłego wieku. – Kamień węgielny poświęcił bp Piotr Gołębiowski w 1970 r., a budowla była gotowa już w 1973 r. Dlatego teraz przygotowujemy się do takiego małego jubileuszu 40 lat od ukończenia budowy kościoła – dodaje proboszcz. Przez kolejne lata parafianie wraz z duszpasterzami troszczyli się o wykończenie i wystrój wnętrza. Zwieńczeniem tego było poświęcenie kościoła w 1981 r. przez bp. Walentego Wójcika. Daromińskie dzwony są naprawdę niezwykłe, nie tylko z powodu harmonicznego dźwięku, ale i szczególnych zdobień rzeźbiarskich o nazwie „Historia Polski” autorstwa Xawerego Dunikowskiego. – Prawdopodobnie zamówił je specjalnie ks. Łagocki w pracowni Felczyńskich na wzór zdobień dzwonów rzymskich – dodaje ks. P. Szpyt.

    Ciężka rolnicza dola

    Dziś parafię i jej mieszkańców dotykają problemy ekonomiczne i społeczne typowe dla wielu okolicznych miejscowości. – Mimo iż tereny te od lat słynęły z rolnictwa, dziś się wyludniają. Choć ziemia jest urodzajna, parafianom z pracy na roli trudno utrzymać całą rodzinę. Dużo osób już wyjechało, a młodzi także nie wiążą swojej przyszłości z ojcowizną. Tylko nieliczni mają większe, nowoczesne gospodarstwa, które mogą być dochodowe – dodaje proboszcz. W dziewięciu wioskach, które tworzą parafię, mieszka tylko około 600 osób. Młodych rodzin jest coraz mniej. Powołany do działania parafialny zespół Caritas opiekuje się ponad 100 osobami zakwalifikowanymi do pomocy żywnościowej.

    Ciekawa przeszłość

    Na terenie parafii pod Pielaszowem w 1944 r. rozegrała się jedna z większych bitew partyzanckich. – Miejscowe oddziały Armii Krajowej po mobilizacji w ramach akcji „Burza” miały ruszyć na pomoc powstańcom warszawskim. Jednak otoczone przez Niemców pod Pielaszowem musiały podjąć nierówną walkę, w której zginęło wielu partyzantów, inni trafili do niewoli lub zostali rozstrzelani – opowiada regionalista Jan Kania. W kolejnej wiosce Dobrocice urodził się w latach 30. XX wieku czołowy pisarz chłopski i futurysta Stanisław Młodożeniec. Po jego rodzinnym domu pozostała tylko studnia, a o poecie przypomina pamiątkowy cokół.

    Zdaniem proboszcza

    – Mimo że to jedna z mniejszych parafii diecezji, ma swój klimat i rys charakterystyczny. Gdy rozkwitało rolnictwo, i ona się rozwijała. Dziś jednak kolejne wioski wyludniają się coraz bardziej. Miejscowa szkoła istnieje dzięki powstałemu stowarzyszeniu, ale jest to szansa na pracę duszpastersko-formacyjną z dziećmi i gimnazjalistami. W parafii działają koła Żywego Różańca, w tym jedno w szkole, grupa ministrantów i schola, która dość aktywnie animuje śpiew oraz okolicznościowe spotkania modlitewne. Mankamentem jest niska frekwencja na nabożeństwach, ale niektóre wioski są dość oddalone od kościoła, a mieszkające tam starsze osoby nie mają możliwości dotrzeć każdej niedzieli na Mszę św. W ostatnim czasie dzięki wspólnemu wysiłkowi odremontowana została plebania oraz odrestaurowane ogrodzenie wokół cmentarza. Przed nami konieczność powiększenia nekropolii, bo na obecnym cmentarzu jest już mało miejsca na pochówki. Skupiamy się teraz na przygotowaniach do jubileuszu 40 lat od wybudowania kościoła. Na ten doniosły moment chciałbym odrestaurować odnalezione dwa obrazy św. Michała Archanioła, współpatrona parafii, oraz Serca Jezusowego, które wróciłyby do świątyni. ks. Piotr Szpyt Pochodzi z Tarnowskiej Woli. Ukończył seminarium w Przemyślu. Wyświęcony na kapłana w 1992 r. przez bp. W. Świerzawskiego. W parafii posługuje od 2012 r.

    Zapraszamy na Msze św.

    W niedziele i święta: 9.00, 11.00. W dni powszednie: 17.00 lub 16.00 (zimą).

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół