• facebook
  • rss
  • Pod znakiem Jagiellonów

    ks. Tomasz Lis

    |

    Gość Sandomierski 28/2013

    dodane 11.07.2013 00:00

    W ostatni weekend Sandomierz przypominał gród z czasów króla Władysława...

    To już tradycja, że w jeden lipcowy weekend miasto przybiera średniowieczną szatę. Jak przed wiekami, na rynku ustawiają się kramy z rękodziełem oraz mnóstwem kulinariów (m.in.: chlebem pieczonym na zakwasie, tradycyjnymi serami, wędlinami oraz miodem pitnym). Mistrzowie rzemiosła handlują wyrobami z drewna, szkła oraz naturalnych materiałów. Każdy może znaleźć coś dla siebie, począwszy od drewnianych zabawek dla dzieci, poprzez chusty z jedwabiu, ceramikę, skończywszy na gustownej biżuterii dla kobiet.

    Od kilku lat uczestnikom jarmarku przygrywają kataryniarze, których zabytkowe instrumenty cieszą się dużym zainteresowaniem. Ale w jagiellońskich czasach w Sandomierzu odbywały się ważne spotkania polityczne i szlacheckie, które odgrywane są w historycznych inscenizacjach. – Zaprezentowaliśmy historyczne przybycie do miasta króla Władysława Jagiełły wraz z księciem Witoldem. Wizyta ta była związana z powrotem spod Grunwaldu, kiedy król prezentował mieszczanom osiągnięcia i trofea bitewne, jak również ogłosił postanowienia Unii w Horodle. Było to wydarzenie bez precedensu, pierwsze porozumienie międzynarodowe, w którym Polska i Litwa utworzyły jedno federacyjne państwo. Z tym faktem było związane nadanie 47 rodzinom bojarskim praw szlacheckich – tłumaczył Karol Bury, kasztelan Chorągwi Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej. Dwudniowy piknik zakończył widowiskowy turniej konny, w którym rycerze w średniowiecznych zbrojach zaprezentowali technikę i kunszt bojowy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół