• facebook
  • rss
  • Będzie rekord

    dodane 06.06.2013 00:00

    Impreza rozlała się na zakonne ogrody, a nawet wyszła daleko poza klasztorne mury.

    Choć był to trzynasty piknik, wcale nie okazał się pechowy. Przelotne opady deszczu nie odstraszyły mieszkańców Stalowej Woli, wśród których bardzo dużo było rodziców z dziećmi, ponieważ w klasztorze właśnie zakończył się „Marsz dla życia i rodziny”. – Trochę tracę nad wszystkim kontrolę – żartował brat Jerzy Steliga, odpowiedzialny za prawidłowy przebieg pikniku. Program pikniku był bardzo rozbudowany; bowiem oprócz koncertów, zabawnego klauna, w którego wcielił się Bogdan Michalec, były też rozgrywki sportowe z nagrodami (ringo i piłka nożna), wesołe miasteczko dla dzieci, a po rozległym zakonnym parku można się było przejechać bryczką lub konno.

    Długa kolejka chętnych ustawiła też, aby zwiedzić klasztor wraz z podziemiami. Trochę adrenaliny zapewniały fantowa loteria z atrakcyjnymi nagrodami oraz ścianka do wspinaczki. Głodni mogli się posilić prostym, lecz smacznym kapucyńskim jadłem. W tym roku głównym charytatywnym celem pikniku była zbiórka pieniędzy na zakup sprzętu rehabilitacyjnego, dofinansowanie letniego wypoczynku dzieci oraz adaptację klasztornych pomieszczeń gospodarczych na potrzeby dzieci, młodzieży i dorosłych. Dzięki hojności uczestników udało się uzbierać ponad 53 tys. zł (w ubiegłym roku nieco ponad 40 tys. zł). Na ostateczną kwotę trzeba jeszcze poczekać, gdyż na konto pikniku wpływają cały czas pieniądze od sponsorów; na razie uzbierało się już ok. 18 tys. zł.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół