• facebook
  • rss
  • Żółte złoto

    ks. Tomasz Lis

    |

    Gość Sandomierski 14/2013

    dodane 04.04.2013 00:00

    Gospodarka. Ten surowiec zdecydował o rozwoju regionu. Dzisiaj po przemyśle siarkowym niewiele pozostało. Przetrwała jednak kopalnia, która jako jedyna na świecie wydobywa siarkę ze złóż naturalnych.

    Jeszcze kilkanaście lat temu wyrobisko po kopalni siarki w Machowie koło Tarnobrzega przypominało krajobraz iście księżycowy. Olbrzymi dół powstały po eksploatacji złoża metodą odkrywkową obecnie zamieniono na wodny zbiornik rekreacyjny. Natomiast tereny zakładu w Jeziórku, gdzie stosowano metodę otworową, zajęły stawy i małe gaje. Prężne przez okres kilkudziesięcioleci tarnobrzeskie zagłębie siarkowe dziś jest w stanie likwidacji. Nie zaprzestano jednak wydobycia tego surowca w naszym regionie. – W latach 60. uruchomiono kopalnię w Grzybowie koło Staszowa, która działała do lat 90. Już w niej zaniechano wydobycia metodą odkrywkową, a zastosowano nową metodę Frascha, podziemnego wytopu siarki. Ta metoda jest dużo przyjaźniejsza dla środowiska i bardziej efektywna – tłumaczy Edward Barański, pełnomocnik dyrektora technicznego ds. inwestycji strategicznych w Zakładzie Przetwórstwa Chemicznego Siarki „Siarkopol” w Grzybowie.

    Skarb regionu

    Odkrycie i eksploatacja złóż siarki w okolicach Tarnobrzega i Staszowa pozwoliła kilka dekad temu na dynamiczny rozwój tych miast. Jednak przeobrażenia gospodarcze nie były dla tarnobrzeskich górniczych zakładów łaskawe. Ceny siarki spadały, a metoda odkrywkowa była coraz bardziej nieopłacalna. Również umiejscowienie złóż blisko Tarnobrzega sprawiło, że duży zakład górniczy powoli postanowiono zamknąć. Natomiast zakład w Grzybowie w latach 90. zainwestował w nową kopalnię i nowoczesną technologię w złożach pod Osiekiem. – Umiejscowienie tam kopalni wydawało się idealne. Nowa metoda podziemnego wytopu siarki zakłada konieczność wytwarzania dużej ilości gorącej wody, a działająca w pobliskim Połańcu elektrownia miała ją na zbyciu – jako ciepło odpadowe – i mogliśmy to wykorzystywać do naszej technologii – wyjaśnia dyrektor. W tej metodzie górnicy wtłaczają przez wykonane otwory gorącą wodę w postaci pary na głębokość, gdzie znajdują się złoża siarki. Ta rozgrzewa złoże, rozpuszczając minerał, który pozyskiwany jest poprzez otwory wydobywcze. – Początkowo mieliśmy kłopoty z niekontrolowanymi erupcjami, jednak dzięki współpracy z Akademią Górniczo-Hutniczą dopracowano metodę wytopu, która pozwala bezpiecznie pozyskiwać surowiec. Kontrolując ciśnienie wody w złożu, możemy w pełni nadzorować wydobycie rozpuszczonej siarki – dodaje. Taka płynna siarka jest poddawana kolejnym procesom technologicznym w celu uzyskania zróżnicowanego produktu poszukiwanego na rynku. Obecnie Siarkopol w Grzybowie zarządzający kopalnią w Osieku jest jedynym zakładem na świecie pozyskującym siarkę w stanie naturalnym.

    Sposób na kryzys

    Mimo – jak by się wydawało – monopolu na siarkę grzybowski zakład dotyka co jakiś czas kryzys. – Obecnie na rynku jest coraz więcej siarki pochodzącej z odsiarczania spalin i paliw kopalnych, jednak nasz produkt ma dużo lepsze właściwości. Duża ilość siarki sprawia, że co jakiś czas rynek przeżywa zapaść i nasycenie produktem. Wtedy konieczne jest ograniczenie wydobycia oraz składowanie i magazynowanie siarki – opowiada pan Edward. Wcześniej głównym odbiorcą siarki był Związek Radziecki, dlatego ze zbytem nie było problemów. Dziś trzeba szukać nabywcy, oferując doskonały produkt za konkurencyjną cenę. – Obecnie połowę produkcji sprzedajemy na krajowy rynek. Głównymi odbiorcami są zakłady nawozowe w Tarnowie, Policach czy Puławach. Druga część urobku po przerobieniu jest eksportowana do krajów takich jak Maroko, Finlandia czy Czechy – wyjaśnia E. Barański. Siarka nie jest łatwym materiałem do transportu. Do krajowych odbiorców trafia w specjalnych kolejowych cysternach, ale aby mogła wyruszyć w daleką podróż, musi być odpowiednio przygotowana. – Pyły i opary siarki są łatwopalne, dlatego dla bezpieczeństwa siarka poddawana jest procesowi granulacji. Wcześniej cały ten proces wykonywany był w Gdańsku, skąd drogą morską siarka trafiała do odbiorców zagranicznych. Od kilku lat granulujemy ją już na miejscu w naszym zakładzie. Ostatnio Siarkopol uruchomił nową instalację do produkcji siarki „nierozpuszczalnej”. Sposób wytwarzania jest naszym patentem. Jest ona niezbędna przy procesie wulkanizacji kauczuku. Technologia oparta jest na metodzie otrzymywania siarki polimerycznej poprzez gwałtowne schłodzenie przegrzanych par siarki w dwusiarczku węgla. Ten nasz oryginalny produkt jest używany jako środek wulkanizacyjny w produkcji gumy. Siarka nierozpuszczalna ma szereg zalet wykorzystywanych przez producentów opon. To oni kupują ponad 90 proc. naszej produkcji. Pozostała część wykorzystywana jest w produkcji mechanicznych wyrobów gumowych, takich jak pasy transmisyjne, zbrojone węże gumowe i pasy napędowe – tłumaczy specjalista z Siarkopolu.

    Wystarczy jeszcze na długo

    Największe wydobycie „żółtego złota” przypadło na lata 80. ubiegłego wieku, kiedy to w kopalniach w Jeziórku, Machowie i Grzybowie wydobycie siarki rodzimej metodą odkrywkową i wytapiania przekraczało 5 mln ton rocznie. Szacuje się, że w całym zagłębiu pozyskano łącznie około 130 mln ton tego surowca. W tej chwili wydobycie jest znacznie zredukowane i wynosi ponad 600 tys. ton rocznie. – Prowadzone badania geologiczne pokazują, że okoliczne złoża są bogate i siarki wystarczy jeszcze na długo. Obecnie pozyskiwanie surowca odbywa się na tzw. osieckim jeziorze, którego eksploatacja planowana jest jeszcze na ponad 15 lat. Dodatkowo badane jest złoże w okolicach miejscowości Rudniki, które jest zabezpieczeniem dalszej egzystencji kopalni w Osieku i Zakładu Przetwórstwa Chemicznego Siarki „Siarkopol” w Grzybowie – tłumaczy Edward Barański. Wykorzystywana metoda wytapiania siarki eksploatuje złoże w około 70 proc. Reszta surowca pozostaje nadal pod ziemią. Górnicy zakładają, że rozwój techniki pozyskiwania siarki może doprowadzić do tego, że będzie można powrócić do eksploatowanych złóż i wykorzystać pozostałą tam siarkę. – Nasz zakład wychodzi z założenia, że najważniejsze jest racjonalne korzystanie z naturalnych zasobów, które przecież nie ulegają procesowi odnawialności. Dlatego wydobywany surowiec jest w stopniu maksymalnym wykorzystywany i uzdatniany. Najważniejsza dla tego typu kopalni jest ciągłość produkcji. Najgorszą sytuacją jest tzw. zamrożenie złoża. Gdy rozpoczyna się wydobycie, wtłaczana woda rozgrzewa złoże i wytapia siarkę. Zaprzestanie tego procesu powoduje zakrzepnięcie surowca w złożu i otworach wydobywczych. Jest to proces nieodwracalny. To tak, jakby beton wlać do szybów. Dlatego nawet w najbardziej kryzysowych momentach utrzymywana jest choćby minimalna produkcja, aby kopalnia funkcjonowała – wyjaśnia. Stawianie na ekologię Poprzednia metoda odkrywkowa wydobycia siarki powodowała olbrzymią dewastację środowiska. Po kopalni pozostawał wyniszczony krajobraz i potrzeba było olbrzymich nakładów, aby w tarnobrzeskim siarkowym wyrobisku powstało bezpieczne centrum wypoczynku i rekreacji w postaci zalewu noszącego nazwę Jezioro Tarnobrzeskie. – To oczywiste, że ingerujemy w strukturę geologiczną i na terenach kopalnianych teren może się obniżać, jak to jest obserwowane. Jednak metoda kopalni otworowych, czyli wytapiania siarki, jest dużo bezpieczniejsza od metod poprzednich. Również nowoczesne technologie przetwarzania siarki już są dużo bardziej ekologiczne. Zakład dba szczególnie o tereny, gdzie odbywało się wydobycie. Staramy się w pełni zwrócić je naturze poprzez zalesianie lub wykorzystujemy jako tereny przemysłowe. Obecnie na dawnych terenach wyrobiskowych w okolicach Grzybowa powstanie zakład utylizacji odpadów komunalnych, który w pełni wykorzysta pozostałą całą strukturę przemysłową – wyjaśnia Edward Barański. I tak odkryte po II wojnie światowej złoża siarki dalej są cenną żyłą złota dla regionu. Obecnie w kopalni i zakładzie chemicznym zatrudnionych jest ponad 800 osób. Budowa nowego zakładu siarki nierozpuszczalnej stworzyła nowe stanowiska pracy dla blisko 40 młodych ludzi. Siarkopol na tej budowie nie zakończył swych inwestycji, w grudniu 2012 rozpoczęto budowę nowej linii granulacji siarki – siarka zgranulowana tą metodą będzie odpowiadała najwyższym standardom jakościowym. Planowane inwestycje na kolejne lata pozwolą osiągnąć najwyższej jakości produkty, stabilność pracy dla załogi, stabilność finansową dla firmy. •

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół