• facebook
  • rss
  • Bezpieczny krok

    Ks. Tomasz Lis

    |

    Gość Sandomierski 08/2013

    dodane 21.02.2013 00:00

    Najnowsze odkrycie absolwentów technikum elektronicznego stało się hitem tegorocznych targów wynalazczości w Brukseli. Chłopcy jako pierwsi otrzymali złoty medal z wyróżnieniem.

    Pomysł na skonstruowanie czegoś poprawiającego bezpieczeństwo osób niewidomych zrodził się, jak większość wynalazków, w potrzebie chwili. – Byliśmy z uczniami na stażu zagranicznym na Słowacji w ramach programu „Leonardo da Vinci”. Podczas wieczornego spaceru chłopcy zauważyli niewidomego, który o mały włos nie został potrącony przez samochód na przejściu dla pieszych. Było ciemno i kierowca mógł go nie widzieć – opowiada Mariusz Zyngier, nauczyciel. Po powrocie Kamil Bączek i Wojciech Dyl, szukając pomysłu na coś do ogólnopolskiego konkursu Młody Wynalazca, zaczęli konstruować elektroniczną laskę dla niewidomych.

    Najprostsze jest najlepsze

    – Zostawaliśmy po zajęciach, by tutaj, w szkolnej pracowni, opracować projekt, który by dawał bezpieczeństwo samej osobie niewidomej, jak również czynił ją widoczną dla innych – wyjaśnia Wojciech Dyl. Laska powstała z najprostszych rzeczy, które młodzi wynalazcy znaleźli w domu. Aluminiowy kij od mopa posłużył jako podstawa konstrukcji. W kółeczku od starej sofy umieścili potrzebne czujniki, a rączkę zaadoptowali od wiertarki. – Czujnik natężenia oświetlenia reguluje zapalanie diod, które oświetlają laskę, gdy robi się ciemno. To sprawia, że osoba jest bardziej widoczna dla innych. Czujnik odległości przekazuje zaś sygnały do wibrującej rączki, która informuje niewidomego, że zbliża się do przeszkody – opisuje działanie laski Kamil Bączek. Nie obyło się bez trudności. Wynalazcy musieli zaprogramować odpowiednio mikroprocesor, wysterować czujniki oraz napisać program kierujący całą elektroniką. Niewątpliwą pomoc dla wynalazców stanowili nauczyciele Beata i Mariusz Zyngierowie, którzy doradzali i podpowiadali, co i jak ulepszyć. – Staramy się motywować uczniów, zarażać ich pasją do odkrywania czegoś nowego i poszukiwania użytecznych rozwiązań. Sami dodajemy tylko nasze doświadczenie – podpowiada pan Mariusz.

    Sukces bez precedensu

    Uczniowie swój wynalazek wysłali na konkurs Młody Wynalazca do Katowic, gdzie nie miał sobie równych pośród innych krajowych odkryć. To zwycięstwo było przepustką na Światowe Targi Wynalazczości, Badań Naukowych i Nowych Technik „Brussels Innova”. – Pamiętam, jak pierwszego dnia nagrała nas belgijska telewizja. Potem każdego dnia przybywało osób zaciekawionych naszą „laseczką”, którą prezentowaliśmy z nieukrywaną radością – opowiada z uśmiechem Kamil. Gdy ogłaszano wyniki, na chwilę stracili nadzieję. – Wyróżnienia wręczano od trzeciego miejsca. Gdy ogłoszono pierwsze miejsce, myśleliśmy, że nic nie zdobyliśmy. A tutaj za chwilę informacja, że nasz prototyp otrzymał złoty medal z wyróżnieniem, co nie zdarzyło się nigdy w historii brukselskich targów – dodaje Wojtek. Warto dodać, że targi te są jedną z największych imprez wystawienniczych na świecie w dziedzinie wynalazczości. Skupiają one największe instytuty naukowe na świecie, firmy i konsorcja przemysłowe dysponujące ogromnym kapitałem. – Sukces jest tym większy, że chłopcy pokonali doświadczonych i utytułowanych wynalazców – dodaje pan Mariusz Zyngier. W ostatnich dniach prototyp „Safe step” (ang. bezpieczny krok) zaprezentowano także w Warszawskim Centrum Nauki Kopernik, gdzie odbyła się XX Giełda Wynalazków. „Safe step” można będzie oglądać pośród innych tegorocznych odkryć. Bezpieczna laska dla niewidomych otrzymała już pozytywne rekomendacje Polskiego Związku Niewidomych i Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Czeka teraz na przyznanie patentu. Obecnie trwają starania, by wynalazkiem zainteresować przedsiębiorców, którzy wdrożyliby go do produkcji. Kamil i Wojciech chcą, by wynalazek nie trafił „na półkę”, ale służył ludziom.

    Szkoła pełna talentów

    Ich sukces nie jest pierwszym w historii szkoły. – Od lat prace uczniów trafiały na ogólnopolskie konkursy Młodych Mistrzów Techniki, Olimpiadę Innowacji Technicznych czy ostatnio na konkurs Młody Wynalazca. Prawie zawsze wracamy z nich z medalami. Laurów z zawodów wojewódzkich jest ponad setka. To świadczy, że uczniowie odpowiednio pokierowani naprawdę konstruują fantastyczne rzeczy – mówił pan Mariusz, nauczyciel połanieckiego technikum. W ubiegłym roku Marcin Rędziński i Łukasz Lizak za wykonanie pracy „Kalkulator sklepowy”, zdobyli trzecie miejsce w Polsce, a później brązowy medal na „Brussels Innova”. – Nie chcę zdradzać tajemnic, ale nowi uczniowie już pracują nad pomysłem odparowywacza do łazienkowego lustra. Myślę, że też będzie hitem – dodaje nauczyciel.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół