• facebook
  • rss
  • Zapomniana tragedia

    dodane 14.02.2013 00:00

    – Trudno szukać informacji o tej zbrodni w podręcznikach do historii – mówił ks. Wojciech Zasada.

    Mszą św. w kościele parafialnym pw. św. Andrzej Apostoła rozpoczęły się w Borowie w gminie Annopol uroczystości upamiętniające pomordowanie przez hitlerowców i wspomagających ich własowców ponad tysiąca mieszkańców tej wioski oraz kilku innych okolicznych miejscowości. Organizatorami obchodów byli burmistrz Annopola, starosta kraśnicki oraz Stowarzyszenie na rzecz Ekorozwoju Wsi Borów. Podczas Eucharystii, którą wspólnie sprawowali ks. administrator Krzysztof Kozieł oraz kapelan NSZ ks. Ryszard Jurak, homilię nawiązującą do tragedii z 2 lutego 1944 r. wygłosił ks. Wojciech Zasada, duszpasterz środowisk twórczych sandomierskiej diecezji: – Przed 69 laty w tym miejscu rozegrała się wielka tragedia. O tym wydarzeniu nie mówiono w PRL.

    Nawet teraz, po ponad 20 latach od ustrojowych przemian, trudno szukać informacji o tej zbrodni w podręcznikach do historii. My, jako chrześcijanie, o tę prawdę musimy walczyć. Takie jest nasze powołanie – apelował do zebranych w świątyni. Po Eucharystii jej uczestnicy – a byli wśród nich mieszkańcy, samorządowcy, kombatanci oraz spora grupa młodzieży – przeszli na cmentarz, gdzie przed pomnikiem i krzyżem postawionymi ku czci pomordowanych odmówiono modlitwę oraz odbył się apel poległych. – Wydarzenia z 2 lutego 1944 r. były niewyobrażalną tragedią dla wszystkich, którzy wówczas stracili swoich najbliższych. Jesteśmy w miejscu, gdzie zło nazizmu ujawniło się z wielką bezwzględnością. Było to też traumatyczne doświadczenie dla społeczności całego tego regionu – powiedział nad grobami poległych burmistrz Annopola Wiesław Liwiński. Pacyfikacja Borowa oraz Szczecyna, Wólki Szczeckiej, Łążka Zaklikowskiego i Łążka Chwałowskiego uważna jest za największą na ziemiach polskich eksterminację ludności wiejskiej. 2 i 3 lutego 1944 r. jednostki Wehrmachtu, wspomagane przez własowców, otoczyły wspomniane miejscowości i spaliły ponad 200 gospodarstw. Ocalały jedynie kościół i gajówka. Z rąk hitlerowców męczeńską śmierć poniosło ponad tysiąc mieszkańców, w tym kilkaset kobiet i dzieci.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół