• facebook
  • rss
  • Złoto świętokrzyskie

    Ks. Tomasz Lis

    |

    Gość Sandomierski 50/2012

    dodane 13.12.2012 00:00

    Powstał miliony lat temu na dnie morza. Dziś wydobywany w kilku kopalniach w Świętokrzyskiem stał się cennym i poszukiwanym materiałem budowlanym.

    Obserwując powstawanie krajowych autostrad czy innych dróg, widzimy wielkie samochody wożące na teren budowy setki, a nawet tysiące ton kamienia. To na drogowy fundament. Bez niego droga rozpłynęłaby się jak masło. Od jakości kruszywa i jego czystości zależy w dużej mierze trwałość powstającej drogi czy autostrady. Na teren Polski południowo-wschodniej ten budowlany kruszec trafia ze świętokrzyskich kopalni. – Dolomit na tych terenach odkryto i zaczęto eksploatować już przed wojną. Jako że są to złoża wapienne, początkowo wypalano tutaj wapno oraz pozyskiwano kamień. Po wojnie funkcjonowały upaństwowione kopalnie – opowiada historię kopalni dolomitu Longin Bokwa, właściciel zakładu. Obecnie zakłady wydobywające cenny kruszec ze złóż Jurkowice-Budy, Wymysłów i Piskrzyn to jedne z najnowocześniejszych w regionie.

    – Zmodernizowaliśmy wszystkie zakłady pod względem wydobycia, bezpieczeństwa, jak również ochrony środowiska. Stosując najnowsze technologie i maszyny, odzyskujemy grys nawet z tego, co kiedyś było materiałem bezużytecznym. Dzięki zakupionej płuczce nawet z zabrudzonego i zanieczyszczonego iłem urobku jesteśmy w stanie oddzielić cenne kruszywo – dodaje dyrektor.

    Poszukiwany: grys

    Na olbrzymie wyrobisko, gdzie metodą odkrywkową pozyskuje się skałę, mogą wejść tylko osoby upoważnione. – Złoża urabiane są za pomocą materiałów wybuchowych. Uzyskana w ten sposób nadawa transportowana jest przy pomocy wozideł technologicznych do zakładów przeróbczych, gdzie poddawana jest kruszeniu oraz sortowaniu – wyjaśnia Mariusz Potępa, starszy sztygar. To w nich potężne szczęki miażdżą skałę na mniejsze kawałki. – Kruszarki oraz przesiewacze to podstawowe maszyny w naszej kopalni – dodaje sztygar. W wielkim labiryncie taśmociągów segregowane jest „kamienne złoto” i składowane na hałdy. – Produkujemy grys o uziarnieniu od 2 mm do 25 mm, w zależności od zapotrzebowania. Materiał gorszej jakości trafia do najnowocześniejszej linii produkcyjnej, gdzie w wyniku płukania odzyskiwane są z niego wysokiej jakości kruszywa – wyjaśnia sztygar. Materiał poddawany jest płukaniu w płuczkach mieczowych, a następnie pod mocnym strumieniem wody opłukuje się ziarna kruszywa z zabrudzeń, uzyskując czysty kamień. – Ten grys jest bardzo poszukiwanym materiałem, ze względu na znikome ilości zabrudzeń. W większości trafia do zakładów betoniarskich i do producentów kostki brukowej – tłumaczy Mariusz Potępa.

    Starczy na wiele lat

    Mimo że ostatnie lata to czasy prosperity Kopalń Dolomitu to jednak w ostatnim czasie nie jest już tak łatwo ze zbytem. – Po pierwsze, w budownictwie odczuwalny jest kryzys. Wyhamowały budowy autostrad i dróg oraz rośnie konkurencja. Wiele kopalni kupiło maszyny wysokich wydajności, dlatego możemy mówić o nadprodukcji – wyjaśnia Longin Bokwa. Większość kruszyw produkowanych w świętokrzyskich zakładach górniczych idzie na rynek Polski południowo-wschodniej. – Aby utrzymać się na rynku, trzeba z jednej strony inwestować w nowoczesność, z drugiej trzeba też dbać o pracowników i mimo ciężkiego czasu dać im możliwość pracy i dobrego zarobku – dodaje prezes. Kopalnie Dolomitu SA zatrudniają blisko 300 osób. Są jednym z większych pracodawców w regionie. – Jedno jest pewne: złoża mamy duże, więc materiału nie zabraknie. Jeśli tylko odbiorcy będą wypłacalni i wzmocniony będzie rynek budowlany, to damy radę – dodaje z optymizmem.

    Na rzecz innych

    Kopalnie Dolomitu SA wraz z prezesem włączają się w działalność dobroczynną. Za swoje zasługi dla Sandomierza w ubiegłym roku Longin Bokwa został wybrany na Sandomierzanina Roku. Wspiera także wiele akcji charytatywnych. – Jednym z największych gestów serca wobec potrzebujących jest znaczna pomoc Longina Bokwy w stworzeniu Schroniska dla Bezdomnych Mężczyzn oraz wybudowanie magazynów żywności dla sandomierskiej Caritas – wymienia ks. Bogusław Pitucha, dyrektor instytucji. Kopalnie wspierają także wiele innych dzieł dobroczynnych, jak program pomocy dla uzdolnionej i ubogiej młodzieży „Skrzydła” oraz wiele działań na rzecz lokalnej społeczności.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół