• facebook
  • rss
  • Chłopaki św. Barbary

    Ks. Tomasz Lis

    |

    Gość Sandomierski 50/2012

    dodane 13.12.2012 00:00

    Siarkowe złoto jeszcze kilka lat temu napędzało regionalną gospodarkę. Mimo przeżywanych trudności, jak co roku, górnicy dziękowali swojej patronce za opiekę i pomoc.

    Mimo że siarkowe kombinaty od kilku lat przeżywają znaczny kryzys, to jednak górnicze święto zawsze obchodzone jest z dużą pompą i splendorem. Jak co roku w dwu barbórkowych świątyniach – w Tarnobrzegu i Staszowie – zagrały górnicze orkiestry i dziękowano patronce za szczególną opiekę. Podczas Mszy św. w tarnobrzeskiej parafii górnicy pamiętali o tych, którzy zginęli w wyniku nieszczęśliwych wypadków w górnictwie, składając pod pamiątkową tablicą wieńce i kwiaty. Na patronalne święto do staszowskiej parafii pw. św. Barbary przybyli górnicy i hutnicy szkła, aby uczcić swoją opiekunkę.

    Górnicze obchody związane są z istnieniem na tym terenie jedynej czynnej na świecie kopalni siarki, pozyskiwanej jako surowiec naturalny, oraz działaniem hut szkła. – Górnictwo siarkowe to eksploatacja złóż naturalnych, odbywająca się także w niebezpiecznych warunkach. Wspólna patronka, św. Barbara, jednoczy nas, górników, hutników i szklarzy, bo każdy z tych zawodów jest trudny i narażony na wielorakie niebezpieczeństwa – mówił Tadeusz Królak, górnik-siarkowiec. W górniczej modlitwie uczestniczył bp Krzysztof Nitkiewicz, który podczas homilii przypomniał, jaki jest prawdziwy sens i wartość ludzkiej pracy. – Praca dla człowieka nie może stać się celem samym w sobie. Nie może być jednocześnie środkiem do bogacenia się jednych kosztem drugich – mówił pasterz diecezji.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół