• facebook
  • rss
  • Ferdynand Wspaniały

    dodane 15.11.2012 00:00

    115 lat temu zmarł hrabia Hom-pesch – człowiek bardzo zasłużony dla Rudnika nad Sanem.

    Okrągła rocznica urodzin była dobrą okazją do oddania hołdu Austriakowi, który pokochał polskie galicyjskie miasteczko. Przed pomnikiem, który w 1904 r. ufundowali wdzięczni mieszkańcy, delegacja władz miasta i gminy z burmistrzem Waldemarem Grochowskim na czele złożyła wieńce oraz zapaliła znicze. Czym tak ujęła rudniczan rodzina Hompeschów? Wilhelma Hompescha, ojca Ferdynanda, cechowała przede wszystkim gospodarność i świetna organizacja pracy.

    Widać to było na przykład w jego rudnickim majątku, gdzie zmeliorował pola, osuszył bagna, założył stawy rybne, plantację chmielu i piołunu. Do Rudnika sprowadził młynarza, leśniczego, aptekarza i pierwszego w mieście lekarza. Jego syn, Ferdynand, przez swoją żonę Adolfinę był spokrewniony z rodziną Franciszka Józefa. Hrabina Adolfina bardzo dobrze zaaklimatyzowała się w rudnickim majątku. W parku obok pałacu zbudowała obszerną kaplicę z modrzewiowego drzewa, a ołtarz do niej był wyrzeźbiony w Zakopanem. Rudniczanie najbardziej wdzięczni są jednak hr. Ferdynandowi Hompeschowi za to, że nauczył ich wikliniarstwa i dał przez to możliwość godnego życia. Przede wszystkim na własny koszt wysłał do Wiednia na naukę zawodu pięciu młodych ludzi. Potem w Rudniku założył pierwszą wikliniarską szkołę, która zapoczątkowała rozwój koszykarskiego chałupnictwa. Meble z wikliny sprzedawano w wielu krajach Europy za pośrednictwem domów handlowych w Wiedniu i Pradze. Dziś Rudnik nad Sanem to stolica polskiego wikliniarstwa. Tutaj mieści się, odwiedzane przez turystów z całego świata, Centrum Wikliniarstwa. Stąd też promowana jest wiklinowa moda.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół