• facebook
  • rss
  • Pałac na śmieciach

    dodane 18.10.2012 00:15

    Około 500 tys. złotych kosztowały na razie prace przy ratowaniu zabytkowego dworku rodziny Horodyńskich w Kotowej Woli. Do ich zakończenia potrzeba jeszcze trzy razy tyle. Efekty już są widoczne.

    Do niedawna Kotowa Wola, wieś w gminie Zaleszany, nie miała dobrej prasy, obcy raczej niechętnie się tam zapuszczali. W ciągu zaledwie kilku lat sołectwo zmieniło się nie do poznania. W centrum, obok szkoły tysiąclatki, wybudowano boisko orlik z okazałym zapleczem, jest też minirondo. Za dwa lata natomiast ozdobą miejscowości będzie odremontowany zabytkowy dworek rodziny Horodyńskich. – A jeszcze w 2011 roku z budynku wyrastały drzewa. Był zarośnięty i chylił się ku upadkowi. Wierzę jednak, iż po skończeniu prac renowacyjnych będzie to jeden z najładniejszych dworków na Podkarpaciu – powiedział wójt Zaleszan Andrzej Karaś. Aby jednak remont mógł się rozpocząć, trzeba było uporządkować teren. Mieszkańcy Kotowej Woli, w tym powstałe w 2006 r. Stowarzyszenie Odnowy Wsi „Wolan”, nie zawiedli. Nad pracami porządkowymi czuwał prezes stowarzyszenia, a zarazem sołtys, Edward Paterek, który poświęcił nawet część swojego urlopu. – Przez miesiąc pracowaliśmy na zmianę w kilkunastoosobowych grupach. W sumie wywieźliśmy aż 15 tirów śmieci – podkreślił sołtys. Po uporządkowaniu terenu wkroczyła specjalistyczna ekipa z Krakowa. Dzięki sprzyjającej pogodzie prace trwały aż do 20 grudnia. Położono górny strop – zbrojony zamiast drewnianego, by wzmocnić konstrukcję budynku – oraz trzy dolne, nad piwnicami. Teraz robotnicy spieszą się, by do końca listopada wykonać więźbę dachową, pokryć dach, postawić kominy, zamontować rynny oraz wybudować dwie pary schodów zewnętrznych i jedną w środku. Dalsze tempo prac będzie zależeć od możliwości finansowych. Inwestycję finansują Urząd Marszałkowski w Rzeszowie, Wojewódzki Konserwator Zabytków oraz Urząd Gminy Zaleszany.

    W odnowionym dworku ma powstać Klub Edukacji Kulturalnej. Będzie także siedzibą trzech stowarzyszeń, biblioteki i kawiarni. Do zagospodarowania jest również 1,5 ha otoczenia. – Wielu – zwłaszcza wiekowych – mieszkańców nie może wprost doczekać się końca prac. Chcieliby jeszcze przed śmiercią zobaczyć dworek w takim stanie, w jakim go pamiętają z młodzieńczych lat. Inni narzekają, iż pieniądze można by wydać na inne cele. Nie zdają sobie jednak sprawy, iż remont dworku ani o złotówkę nie uszczupla innych sołeckich funduszy – podkreślił Edward Paterek. Dwór w Kotowej Woli wzniósł w 1774 r. podkomorzy Kajetan Kraiński. Od roku 1872 majątek był w rękach Franciszka Popiela, który w 1905 odsprzedał dobra Zbigniewowi Horodyńskiemu. W rękach Horodyńskich pozostał on do końca II wojny światowej, kiedy to został upaństwowiony. W latach siedemdziesiątych mieściła się tutaj szkoła podstawowa. Później w dworku, w tzw. okrągłej sali, organizowano już tylko potańcówki. Niewiele osób wie także, iż w XIX wieku dworek w Kotowej Woli był miejscem narodzin dwóch znamienitych Polaków – braci Eustachego i Ignacego Skrochowskich. Eustachy został księdzem, pracownikiem UJ oraz profesorem Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Ignacy zaś był historykiem, filozofem oraz redaktorem naczelnym „Polskiego Przeglądu”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół