• facebook
  • rss
  • Skok w nieznane

    dodane 18.10.2012 00:15

    Ponad 50 młodych ludzi z różnych części Polski zjechało do parafii Trójcy Przenajświętszej w Stalowej Woli.

    Wiara to nie tylko coś osobistego; mamy się nią dzielić z innymi, dawać świadectwo. To skok w nieznane, będący wyrazem zaufania Bogu – powiedział ks. Grzegorz Krężel do uczestników Oazy Modlitwy zorganizowanej przez księży michalitów oraz członków Ruchu Światło–Życie. – Oazy modlitwy organizujemy co roku. Jest to doskonała okazja, by młodzi ludzie mogli się spotkać i pomodlić. Teraz, kiedy modne są różne akcje promujące niewiarę, my wychodzimy z alternatywą: Wierzę! Teraz, i zawsze. Chcemy pokazać młodym, że dzisiaj warto wierzyć, pomimo że jest trudno, a niektórzy twierdzą, iż wiara jest człowiekowi do niczego niepotrzebna, że jego zdolności i talenty pozwolą, by w tym świecie sam sobie poradził. W naszym spotkaniu uczestniczy głównie młodzież gimnazjalna i licealna, ale są też studenci – powiedział michalita ks. Piotr Sękowski. W trzydniowym bogatym programie, który przebiegał pod hasłem „Wierzę! Teraz i zawsze”, każdy znalazł coś dla siebie. Szczególnie interesujące, co zgodnie podkreślali młodzi uczestnicy oazy, były konferencje z michalitą ks. Grzegorzem Krężelem z Miejsca Piastowego, których tematem przewodnim była wiara w codziennym życiu.

    Nie mniej pouczająca okazała się również projekcja filmu „Teraz i zawsze” Artura Pilarczyka, pokazującego, jak młody człowiek poszukuje wiary w swoim życiu, własnej drogi do Boga, i jak ostatecznie odnajduje swoje powołanie. Ciekawy był też koncert ewangelizacyjny zespołu „Strona B” poparty świadectwem wiary. A co o oazie sądzą jej uczestnicy? – Była to moja pierwsza Oaza Modlitwy. Ogólnie to bardzo lubię jeździć na rekolekcje, poszukiwać wiary. Mam wiele pytań i poszukuję na nie odpowiedzi. Tam właśnie je znajduję. Jest to także okazja do spotkania się, do nawiązywania przyjaźni – powiedziała Aldona z Miejsca Piastowego. Podobnego zdania był jej kolega Konrad. – Na oazie pierwszy raz byłem w pierwszej klasie liceum. Nakłonił mnie katecheta, ks. Piotr Gołębiowski. Na początku nie byłem zdecydowany, ale w końcu pojechałem. Bardzo mi się spodobało. W tym roku także jest fajnie. Miła atmosfera, nowi ludzie. Z zaproponowanego programu najbardziej podobały mi się konferencje, bo księża w prosty sposób, młodzieżowym językiem, mówili nam, jak uwierzyć.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół