• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    Andrzej Capiga

    |

    Gość Sandomierski 41/2012

    dodane 11.10.2012 00:15

    Dzięki grupie zapaleńców, wsparciu proboszcza i pozytywnym odzewie parafian, w Krzeszowie dokonano niesamowitej rzeczy – uratowano od zagłady miejscowy kościół, perełkę drewnianej architektury Podkarpacia.


    A nie była to technicznie sprawa prosta, gdyż trzeba było częściowo rozebrać fundamenty i podwaliny. Finansowo również nie było lekko; do tej pory remont kosztował prawie 1,7 mln złotych. Do końca prac renowacyjnych, bardzo zresztą kosztownych, pozostało jeszcze pięć, sześć lat. Trzeba trzymać kciuki, by zapał mieszkańców szybko nie wygasł.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół