• facebook
  • rss
  • Raków ziemniakiem stoi

    Ks. Tomasz Lis

    |

    Gość Sandomierski 40/2012

    dodane 04.10.2012 00:30

    Od dekady na obchody św. Tekli zjeżdżają goście z całego regionu. Każdy może zasmakować kartofla pieczonego w ognisku.

    Tradycję odpustu przy kapliczce w Dębnie reaktywował ks. Henryk Krawczyk kilkanaście lat temu. Do parafialnej imprezy dołączyli się miejscowi włodarze, bo okolica słynie z uprawy ziemniaka. „Na świętej Tekli ziemniaki będziemy piekli” to nazwa festynu, podczas którego przy okazji pieczenia kartofli na większą skalę gmina promuje swoje walory kulturowe i turystyczne. Święto rozpoczęto Mszą św. – rolnicy dziękowali w ten sposób za tegoroczne kartoflane plony.

    Następnie przy kapliczce św. Tekli pieczono ziemniaki. Przy trzech dużych ogniskach uwijało się pięciu pracowników i za każdym razem, kiedy kosz z gorącymi kartoflami wędrował na stoły, zjawiali się goście. – Zaczynaliśmy od 300 kg, w tym roku upieczemy blisko 1500 kg. Ziemniaki pochodzą z każdego regionu gminy o ich dostawę troszczą się sołtysi i radni. W tym roku obdzieliliśmy blisko 5 tys. gości – mówi Alina Siwonia, wójt Rakowa. Następnie cały dzień trwał festyn promujący gminę. Na stoiskach kół gospodyń wiejskich można było zasmakować lokalnych potraw i podziwiać ludowe rękodzieło. Na scenie swoje umiejętności zaprezentowały dzieci z miejscowych szkół i przedszkoli. – Wrócimy tu za rok, bo pieczone w ognisku ziemniaki to już rzadkość – mówiła Krystyna Batocka z okolic Kielc.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół