• facebook
  • rss
  • Ziarno zaufania

    Ks. Tomasz Lis

    |

    Gość Sandomierski 33/2012

    dodane 16.08.2012 00:00

    Największa wiejska parafia w diecezji, którą tworzy aż 27 wiosek. Nowy proboszcz zamierza dotrzeć do wszystkich – pieszo, samochodem, rowerem, a nawet na nartach.

    Rozproszone na malowniczym przedgórzu świętokrzyskim wioski tworzą mocną parafialną wspólnotę.

    Solidne korzenie

    Z tych najbardziej oddalonych wierni mają blisko 8 km do kościoła. Jednak nawet taka odległość nie przeszkadza im, aby być co niedziela na Mszy św. – Teraz to już drogi są bardzo dobre, każda asfaltowa, a kiedyś na wiosnę lub jesienią błoto bywało po kolana, a zimą zaspy nie mniejsze, ale i tak chodziło się do kościoła, bo tak się należy – stawia sprawę jasno Stanisław Kurosad, pokonujący kilka kilometrów do kościoła. Parafian podziwia nowy proboszcz, który objął parafię po zmarłym nagle ks. Stanisławie Kolasie. – To parafia typowo rolnicza, a ludzie są głęboko wierzący. Ich wiara jest zakorzeniona w tradycji i codziennym doświadczaniu zależności od Boga. Bo choćby zasiali najlepsze ziarno i na najlepszej ziemi, to jeśli Pan Bóg nie pobłogosławi, to albo przyjdzie susza, albo gard, i nic nie zbiorą. Oni wierzą i wiedzą, że Pan Bóg nad wszystkim czuwa – wyjaśnia ks. Wacław Gieniec. Mimo że parafia jest rozległa, to młody proboszcz jest pełen entuzjazmu. – Chcę poznać wszystkich parafian, latem jeździłem rowerem i samochodem, by odwiedzić każdą wioskę, a zimą, jak będzie trzeba, to i na nartach się wybiorę, bo teren jest piękny i górzysty – dodaje z uśmiechem.

    Ambitne plany

    Mimo że sytuacja w rolnictwie ostatnio nie jest łatwa, to okoliczni rolnicy mocno trzymają się swego fachu i ojcowizny. Szansą na nowe miejsca pracy jest otwierana nowa kopalnia dolomitu, cenionego kamiennego kruszca wydobywanego w rejonie świętokrzyskim. – Kopalnia w Dziewiątlach może stać się szansą rozwoju okolicy, podobnie jak wypromowanie naszego turystycznego skarbu, jakim jest zamek Krzyżtopór – twierdzi licealista Łukasz Popis. W ostatnich latach włożono wiele trudu w odnowienie neogotyckiej świątyni. Dzięki dotacjom unijnym zabezpieczono fundamenty i dach, który był mocno dotknięty zębem czasu, oraz wymieniono okna. – Mój poprzednik wykonał najważniejszą pracę, zabezpieczył kościół z góry i dołu. Teraz powoli będziemy kontynuowali to dzieło, odnawiając polichromię, ołtarze oraz aranżując otoczenie kościoła – dodaje ks. W. Gieniec. Wzmocnienia będzie wymagała także wieża kościoła. W dalekich planach jest połączenie w turystycznej trasie pobliskiego zamku Ossolińskich oraz odnowionego kościoła, aby to były dwie wizytówki miejscowości z miejscem duszpasterstwa turystów.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół