• facebook
  • rss
  • Piknik z dymkiem

    dodane 16.08.2012 00:00

    Finał tegorocznej akcji rozpoczął się rowerową grą miejską. Rowerzyści mieli odtworzyć historię hutniczego grodu, oglądając... rysunkowe historyjki.

    W różnych częściach miasta umieścili je uczestnicy lipcowego pleneru komiksowego. Gra zakończyła się na dziedzińcu Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli. Tam też odbył się Komiksowy Piknik Rodzinny. – Na wszystkich, także dzieci, czekało wiele atrakcji, między innymi zabawy plastyczne – origami 3D, papierowe zwierzaki, komiksowe wycinanki – wymienia Marek Gruchota, dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Stalowej Woli. – Najmłodsi mogli też przebrać się w kostium ulubionego bohatera komiksowego. Dzięki zaś specjalnie przygotowanym monidłom było też można zrobić sobie zdjęcie, wcielając się w postać Supermana lub Marzi. W programie przewidziano także premierowy pokaz dwóch filmów krótkometrażowych: „Grzegorz Rosiński w Stalowej Woli”, który dokumentuje wizytę mistrza komiksu w tym mieście oraz „Stalowa Wola – Miasto Komiksów” – filmowy zapis tegorocznych warsztatów komiksowych.

    Przed wejściem do Muzeum Regionalnego organizatorzy zaprezentowali wystawę komiksów, żniwo lipcowego pleneru. Bohaterem jednego z nich jest mieszkaniec Stalowej Woli Andrzej Sobiło – kolarz amator pokonujący kilka razy w tygodniu kilkadziesiąt kilometrów na rowerze. Swoją pasją zaraził Annę Karolinę Kaczmarczyk, mieszkankę Oświęcimia, studentkę malarstwa ASP w Krakowie. – W Stalowej Woli jestem po razy czwarty i za każdym razem spotyka mnie coś ciekawego. Tym razem poznałam Andrzeja. Inspiracją była dla mnie jego pasja; wszak Stalowa Wola to miasto rowerów – powiedziała Anna Kaczmarczyk. Z dużym zainteresowaniem spotkał się również projekt audiowizualny „Sinusoida”, w którym animacja Dawida Biernata stworzona do muzyki Pawła Gielarka opisuje świat, w którym przeplatają się maszyna i człowiek. – Nazwa „Sinusoida” nie została wybrana przypadkowo. Wszystko co nas otacza jest falą, częstotliwością. Kolor jest falą elektromagnetyczną, muzyka jest falą, nasze życie także posiada strukturę falową. Żyjemy w czasach postępu przemysłowego, gdzie człowiek przypomina maszynę – powiedzieli autorzy projektu. Wieczorem na muzealnym dziedzińcu odbył się koncert zespołu L.U.C. Występowi towarzyszyły niezwykle oryginalne, specjalnie na tę okazję przygotowane, „komiksowe” wizualizacje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół