• facebook
  • rss
  • Instrumenty pójdą w ruch

    dodane 02.08.2012 00:00

    – Wciąż żywe są u nas tradycje rodzinnego muzykowania – mówi Krystyna Jabłońska, dyrektor jeżowskiego Gimnazjum im. kard. S. Wyszyńskiego.

    Dlatego postanowiliśmy ułatwić dzieciom naukę gry na różnych instrumentach – dodaje. – Stąd pomysł powołania u nas Samorządowej Szkoły Muzycznej I Stopnia, która będzie działała już od 1 września – wyjaśnia Gabriel Lesiczka, wójt gminy Jeżowe. – Dokumenty można składać do 20 sierpnia. Przesłuchania kandydatów, mające ocenić ich umiejętności, przeprowadzi komisja złożona ze specjalistów.

    – Ponieważ nauka w placówce muzycznej nie może kolidować z obowiązkiem szkolnym, dlatego na razie przewidujemy zajęcia w środy i soboty – wyjaśnia Krystyna Jabłońska. Uczniowie będą mieli do wyboru fortepian, akordeon, skrzypce, gitarę, klarnet, trąbkę oraz saksofon. Trzon kadry mają stanowić nauczyciele z Państwowej Szkoły Muzycznej w Stalowej Woli, wsparci przez pedagogów z Łańcuta. – Nadzór merytoryczny nad placówką, zgodnie z przepisami, będzie sprawować Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które jednocześnie sfinansuje jej działanie – mówi Gabriel Lesiczka. Niewykluczone jednak, że do pierwszych miesięcy funkcjonowania dołoży się gmina.– Jesteśmy w trakcie roku budżetowego, w którym ministerstwo nie zakładało wydatków na nową placówkę. Ale nie rezygnujemy i mamy nadzieję, że mimo wszystko wspomoże nas jeszcze w tym roku – przyznaje Krystyna Jabłońska. Jeżowe to niezwykle muzykalny region, mający bogate tradycje. Od ponad 20 lat działa słynna kapela Jeżowianie, zbierająca laury na różnych festiwalach, koncertująca również poza granicami Polski. Wśród młodego pokolenia popularnością cieszy się miejscowa Orkiestra Dęta, w której część członków zdobywała pierwsze szlify muzyczne. Przez kilka lat w jeżowskim Gminnym Centrum Kultury odbywały się zajęcia z muzyki dla dzieci i młodzieży. Brakowało jednak pewnej stabilizacji i ciągłości tej edukacji. Bywało i tak, że pierwszymi nauczycielami muzyki byli rodzice, dziadkowie. – Mamy uczennicę, którą gry na skrzypcach uczył jej dziadek. Później rodzice zapisali ją do szkoły w Stalowej Woli i do dzisiaj kontynuuje tam swoją edukację muzyczną. Niedawno rozmawiałam z naszym tegorocznym absolwentem, który przez trzy lata samodzielnie uczył się gry na gitarze, posiłkując się lekcjami i programami ściąganymi z internetu – wymienia Krystyna Jabłońska. – Do Stalowej Woli trzeba pokonać 30 kilometrów. Dlatego spora grupa dzieci dowożona jest do szkoły do Sokołowa Małopolskiego, ale że jest to placówka prywatna, za naukę rodzice muszą płacić. Dlatego stwierdziliśmy, że trzeba coś z tym zrobić. I tak zadecydowaliśmy o powstaniu przy naszym gimnazjum Samorządowej Szkoły Muzycznej I Stopnia – dodaje z dumą.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół