• facebook
  • rss
  • redaktor wydania

    Marta Woynarowska

    |

    Gość Sandomierski 28/2012

    dodane 12.07.2012 00:00

    Wielu z nas ma swoje ukochane miejsce na ziemi, w którym szczęśliwie przyszło mu żyć lub do którego tęskni, bo zmuszony był je porzucić. Najczęściej z nostalgią wracamy do miejscowości naszego dzieciństwa, młodości, kiedy doświadczaliśmy najszczęśliwszych chwil. Najlepiej o tym wiedzą Kresowiacy, Łemkowie. Ale i tuż obok nas ludzie zmuszeni bywali do opuszczenia swojej wioski, tak jak to się stało w przypadku Orłowin. Ze wspomnień o utraconym raju ich dawna mieszkanka wyszyła... makatkę. O mieszkańcach, domach, partyzantach i krzyżu więcej na str. IV–V.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół