• facebook
  • rss
  • Boleść i anioły

    Ks. Tomasz Lis

    |

    Gość Sandomierski 25/2012

    dodane 21.06.2012 00:00

    Pochodzący ze zbiorów sandomierskich benedyktynek obraz podczas prac konserwatorskich odkrył swoją tajemnicę.

    Turyści i koneserzy sztuki mogą podziwiać artystycznie odnowiony obraz, który do diecezjalnej galerii trafił po blisko rocznej, gruntownej konserwacji. Uprzednio dzieło znajdowało się w budynku seminarium, który do 1903 r. służył jako konwent sióstr benedyktynek. Podczas prac okazało się, że obraz powstał w XVI w. w kręgu malarstwa włoskiego. Obecnie, dzięki nowoczesnym badaniom prowadzonym równolegle z konserwacją, można było poznać fenomen odnalezionego renesansowego obrazu. Zidentyfikowano użyte materiały i spoiwa malarskie oraz proces powstania dzieła.

    – Sandomierski obraz Matki Boskiej Bolesnej z Aniołami jest niedokończony, dzięki czemu widoczny jest cały proces malarski. Dzieło namalowano na ręcznie tkanym, grubym, lnianym płótnie. Artysta tworzył obraz, łącząc w tempera grassa dwie techniki: olejną oraz temperę – poinformowała prof. Iwona Szmelter z Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki ASP w Warszawie. Śledząc zakonne kroniki można ustalić, że obraz w zbiorach sióstr benedyktynek znalazł się prawdopodobnie w 1769 r. – Jest to dzieło wysokiej klasy. Przedstawienie kompozycji i układy rąk nawiązują do wzorów Michała Anioła i Leonarda. O weneckiej proweniencji obrazu mogą świadczyć szkicowy sposób operowania plamą z widocznym duktem pędzla kształtującym formy czy teatralne efekty światła – dodaje I. Szmelter. Niezwykłe dzieło wraz z wieloma innymi eksponatami można oglądać w Domu Długosza, gdzie siedzibę ma Muzeum Diecezjalne.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół