• facebook
  • rss
  • Graniczny skarb

    Ks. Tomasz Lis

    |

    Gość Sandomierski 21/2012

    dodane 25.05.2012 00:29

    W prawie niezmienionym stanie przetrwała blisko 600 lat pośród lasów. Kapliczka św. Katarzy-
ny ufundowana przez Zbigniewa Oleśnickiego wyznaczała gra-
nice dóbr biskupstwa krakowskiego.


    Jeszcze trzydzieści lat temu było tam kilka domów, a osadę nazywano Kaplica, od stojącej tam budowli. Dziś trzeba pokonać kilka dobrych kilometrów przez las od Ostrowca w kierunku Iłży, by dotrzeć do zapomnianego skarbu. Na fundatora wskazuje herb umieszczony na ścianie kapliczki o ośmiokątnym kształcie. – Na tablicy z piaskowca wykuto także datę jej powstania, 1430 r. Przez wieki stała przy głównym trakcie komunikacyjnym, gościńcu iłżeckim, który prowadził do Opatowa – tłumaczy Zbigniew Farys, leśniczy. Zbigniew Oleśnicki, pochodzący z pobliskiego

    Sienna, gdy zasiadł na stolicy krakowskiego biskupstwa, ufundował kapliczkę na granicach kunowskich włości. Rozdzielała ona dobra kościelne między Iłżą a Kunowem, gdzie znajdowały się dwory biskupie. – To dziś zapomniane miejsce kiedyś było świadkiem znaczących wydarzeń. Tu około 1658 r. zmarł proboszcz kościoła szpitalnego w Kunowie, który ukrywał się w wiosce przed Szwedami. Samą kapliczkę św. Katarzyny odnowił w 1703 r. pustelnik Jakub Nawoyski. Z tego okresu pochodzi także kamienny ołtarzyk z figurą św. Katarzyny. Powstańcy styczniowi w tym rejonie odnieśli kilka zwycięskich potyczek z carskim wojskiem. Tędy wycofywało się polskie wojsko w 1939 r. – opowiada z fascynacją leśnik. Obecnie do kapliczki docierają pojedynczy turyści przemierzający leśne dukty. Mijając kapliczkę często nawet nie wiedzą, że dotykają prawie sześciowiekowej historii.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół